Wiktor Biedrzycki. Fot. gornikzabrze.pl

Wiktor Biedrzycki. Fot. gornikzabrze.pl

W. Biedrzycki: Trzeba się cieszyć z każdej minuty w Ekstraklasie

29.08.18 08:10   kyn   0  

Były zawodnik Stomilu Olsztyn Wiktor Biedrzycki ma za sobą debiut w Ekstraklasie. Po meczu z Wisłą Kraków przeprowadziliśmy krótką rozmowę z zawodnikiem Górnika Zabrze.

- W Ekstraklasie zadebiutowałeś w meczu z Arką Gdynia, ale w miniony weekend otrzymałeś szansę gry od pierwszej minuty w barwach Górnika Zabrze.

- Ja ten mecz traktuje jako debiut, bo w meczu z Arką Gdynia wszedłem na ostatnie minuty spotkania, ale trzeba być zadowolonym z każdej minuty w Ekstraklasie. Teraz dostałem szansę od trenera od pierwszej minuty, gdzie weszliśmy bardzo dobrze w mecz. Na początku to my byliśmy lepszym zespołem, mieliśmy swoje dwie sytuacje, żeby wyjść na prowadzenie, ale niestety tak się nie stało. Wisła strzeliła na 1:0, potem na 2:0, może jeszcze nie było po meczu, bo mieliśmy swoje dwie sytuacje. Sam miałem szansę na bramkę kontaktową. W przerwie trener uczulał nas żebyśmy nie stracili bramki na 3:0, ale dwie minuty po gwizdku Wisła zdobyła trzecią bramkę. Tak się niestety potoczyły losy tego spotkania. Wisła Kraków będzie silną drużyną tego sezonu.

- Jak ocenisz swój występ bez patrzenia na wynik tego spotkania? Miałeś szansę na bramkę, asystę, ale były też błędy przy wyprowadzaniu piłki.

- Dobrze to jednak za mocne słowo, które miałoby podsumować ten występ. Biorąc pod uwagę całe spotkanie mogę powiedzieć, że był to pozytywny występ w moim wykonaniu. Oczywiście była ta sytuacja podczas której Zdeněk Ondrášek okradł mnie z piłki i mieli swoją sytuację. To był przełomowy moment, bo od tamtej akcji Wisła Kraków nabrała wiatru w żagle. Przy odrobinie szczęścia miałem szansę na bramkę i asystę. Wtedy by się o tym dużo mówiło. W tym meczu Wisła była lepsza od nas o trzy bramki. Nie ma co się tłumaczyć, bo przegraliśmy zasłużenie. Trzeba jeszcze mocniej pracować na treningach, zdobywać punkty, bo cele zostały nam postawione bardzo ambitne.

- W I lidze byłeś podstawowym zawodnikiem Stomilu Olsztyn. Teraz w Górniku Zabrze liznąłeś trochę Ektraklasy. Możesz już teraz porównać te obydwie ligi?

- Różnica oczywiście jest. Tempo gry jest większe w Ekstraklasie. Piłkarze są bardziej wyszkoleni i jest więcej biegania, bo I liga to taka bardziej fizyczna gra. Wielkiego przeskoku jednak nie ma między tymi ligami.

- Zagrałeś także w europejskich pucharach i pewnie żałujesz, że ta przygoda tak szybko się zakończyła?

- Nie tylko ja żałuje, że tak szybko odpadliśmy. Odchodząc ze Stomilu nawet nie przypuszczałem, że będę mógł zagrać w Lidze Europejskiej. Tak się złożyło, że trafiłem do Górnika Zabrze i po tygodniu zagrałem z Zariąś Bălți, a potem z Trenčínem. Niestety odpadliśmy, ale jedno z piłkarskich marzeń zostało spełnione. Trenčín później wyeliminował Feyenoord Rotterdam i myślę, że awansuje do fazy grupowej. Mogło to się jednak inaczej potoczyć, bo mogliśmy u siebie z nimi wygrać. Teraz musimy się skupić na lidze, żeby za rok znowu trafić do pucharów.

- Górnik Zabrze wysoko postawił sobie poprzeczkę. Jak oceniasz potencjał zespołu po tych zmianach kadrowych?

- Potencjał mamy duży, ale to nowa drużyna. Czterech kluczowych zawodników odeszło. Taki moment Górnik miał już w rundzie rewanżowej I ligi. Zespół był szykowany na nowy sezon, a seria spotkań bez porażki dała awans do Ekstraklasy. Marcin Brosz jest ambitnym szkoleniowcem i podstawił nam jasny cel, czyli awans do pucharów.

- Obserwujesz także co się dzieje ligę niżej. Stomil zanotował ostatnio dwie porażki, ale w tych wyjazdowych spotkaniach ugrał już siedem punktów. Jak to oceniasz?

- Jak mam tylko okazję, to bez zastanowienia jadę zobaczyć w Stomil w akcji. Być może wybiorę się do Częstochowy. Nie jestem zaskoczony, że Stomil punktuje na wyjazdach. Poprzednia runda pokazała jaką końcówkę miał zespół i z jakiego dołku wyszedł Stomil. Utrzymaliśmy się w I lidze. Byłem przekonany, że ten zespół jest poukładany. Kilku zawodników odeszło, kilku trafiło, ale początek mają dobry. Pamiętam jak rok temu zaczynaliśmy to byliśmy szybko skreślani. Widzę Stomil w środku tabeli, a może i ciut wyżej.

Tagi: Wiktor Biedrzycki Górnik Zabrze Stomil Olsztyn

Komentarze

                         
                         
 _   _  __ _ _ __   __ _ 
| | | |/ _` | '_ \ / _` |
| |_| | (_| | |_) | (_| |
 \__,_|\__,_| .__/ \__,_|
            | |          
            |_|          
 

Najnowsze artykuły

Twitter