Łukasz Zakreta. Fot. sport.egit.pl

Łukasz Zakreta. Fot. sport.egit.pl

Zakreta: Warto przyjechać do Starych Jabłonek

30.05.18 09:32   em   0  

W czwartek w Starych Jabłonkach rozpoczynają się klubowe mistrzostwa Europy w piłce ręcznej plażowej. W turnieju weźmie udział wychowanek Szczypiorniaka Olsztyn i były zawodnik Warmii Energa Olsztyn - Łukasz Zakreta. Podczas mistrzostw zobaczymy go w barwach klubu Juko Piotrków Trybunalski.

- Jak to się stało, że trafiłeś do piłki ręcznej plażowej.

- To było w okresie, gdy jeszcze grałem w II lidze w Szczypiorniaku Olsztyn. Inicjatorem tego wszystkiego było mój kolega klubowy Adam Malina. W pierwszym sezonie jak graliśmy to całkiem dobrze nam szło, bo zawsze byliśmy w czołówce. Po dwóch latach gry w Orłach Olsztyn jakoś się to nam posypało... Ktoś doznał kontuzji, ktoś nie mógł grać z powodów osobistych, jak to w życiu. Zostałem wtedy bez klubu i sam zgłosiłem się do Piotrkowa Trybunalskiego, którzy bez żadnego wahania zgodzili się na takie rozwiązanie.

- Miałeś problem z przejściem gry z hali na piasek?

- Nie. Ja jestem bramkarzem, więc nie wymaga to większych zmian. Wiem, że niektórzy musieli mieć trochę czasu na dostosowania się, ale u mnie nie było tego problemu, bo w sumie zmieniło się tyle, że biegam boso po piasku.

- A jak z urlopem po ciężkim sezonie halowym? Bo czasu masz mniej przez to na odpoczynek.

- W tamtym roku w ogóle nie byłem w domu. Bo był sezon klubowy, potem wyjazdy na reprezentację. Tego czasu było bardzo mało, ale w tym roku chcę więcej czasu poświęcić rodzinie. Zminimalizuje udział w turniejach, wezmę udział tylko w trzech.

- Jakie założenia na mistrzostwa Europy?

- Ja się bardzo cieszę, że będę mógł zagrać, bo dla mnie to pierwszy taki turniej. Fajnie by było wyjść z grupy i trafić do ćwierćfinału. Tam sprawić niespodziankę i trafić do półfinału.

- Zagrasz u siebie, na pewno dużo znajomych z Olsztyna przyjedzie zobaczyć ciebie w akcji.

- To też mnie cieszy. Zaprosiłem wszystkich, których mogłem do Starych Jabłonek, o frekwencję na trybunach organizatorzy mogą być spokojni (śmiech - red.). Szczególnie w sobotę i w niedzielę można się spodziewać licznej publiczności.

- Jak ocenisz zakończony sezon halowy?

- Było ciężko. Przyszedłem do Kalisza jako trzeci bramkarz. Udało mi się wywalczyć pozycję drugiego bramkarza. Wszyscy wiedzą jakim klasowym zawodnikiem jest Edin Tatar. Pech chciał, że dostał kontuzji i w tych najważniejszych spotkaniach udowodniłem, że trener może na mnie liczyć. Zostałem wybranym zawodnikiem kwietnia i dla mnie jest to ogromne wyróżnienie, podniosło mnie na duchu i zmotywowało do dalszej pracy. Mam jeszcze dwa lata kontraktu i chcę żeby jeszcze o mnie usłyszano (śmiech - red.).

- I nie z powodu rozwalonej bramki?

- (śmiech) Ta bramka była wcześniej rozwalona. Była tam przyklejona, a nie przykręcona, a wszyscy myślą, że to z mojej winy.

- Cały czas jednak nie zapominasz o Olsztynie i masz czas śledzić poczynania Warmii Energa Olsztyn.

- Interesuje się. Jak mam wolny weekend to staram się przyjechać do Olsztyna i jak jest mecz to zawitać do hali Urania. Byłem także na dwóch wyjazdach: w Lesznie oraz Poznaniu. Mam nadzieję, że zagram jeszcze w Olsztynie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

- Już na koniec powiedz dlaczego warto od czwartku do niedzieli wolny czas spędzić w Starych Jabłonkach.

- Jest to widowiskowy sport. Organizatorzy postarali się także o inne atrakcje, szczególnie dla dzieci, więc warto przyjechać. Zapraszam!

Tagi: Stare Jabłonki Łukasz Zakreta Warmia Energa Olsztyn

Komentarze

     _       _         
    | |     | |        
  __| |_   _| |_ _   _ 
 / _` | | | | __| | | |
| (_| | |_| | |_| |_| |
 \__,_|\__,_|\__|\__,_|
                       
                       
 

Najnowsze artykuły

Twitter