Daniel Żółtak. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Daniel Żółtak. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Żółtak: Koniec gry? Podchodzę do tego bardzo spokojnie

27.05.18 00:01   em   0  

Warmia Energa Olsztyn wygrała 32:24 ligowe spotkanie z MKS-em Grudziądz. Po meczu rozmawialiśmy z olsztyńskim trenerem Danielem Żółtakiem.

- Jak ocenisz to ostatnie spotkanie domowe w tym sezonie?

- Cieszy nas zwycięstwo, bo to jest najważniejsze w tym momencie - powiedział po meczu trener Warmii Energa Daniel Żółtak. - Szkoda początku spotkania z tego względu, że mieliśmy dużo sytuacji sam na sam i sporo piłek zgubiliśmy po kontrze. Wynik powinien być zdecydowanie wyższy. Do przerwy prowadziliśmy 15:9, a powinno być zdecydowanie więcej tych bramek. W drugiej połowie kontrowaliśmy przebieg spotkania. Skończyło się przewagą ośmioma bramkami, ale straciliśmy w drugiej połowie, aż piętnaście bramek. To zdecydowanie za dużo. W obronie trochę jest eksperymentów, bo sytuacja kadrowa jest taka, a nie inna. Cieszę się, że do grania wrócił Marcin Malewski. Każdy dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Jest zwycięstwo, nie ma kontuzji, i został nam do rozegrania ostatni mecz w Sierpcu.

- Chyba w zespół wkradło się już rozluźnienie, bo to końcówka sezonu i chyba ciężko się zmobilizować na sto procent?

- Ja tak do tego nie podchodzę, dla mnie nie ma słowa rozluźnienie. Jeżeli wychodzimy na boisko na mecz, to mamy grac na sto procent. Nie przyjmuje czegoś takiego. Rozumiem, że ktoś może być zmęczony, to może być, ale nie rozluźnienie. Ja wymagam i będę wymagał tego od swoich zawodników, by przez całe 60 minut byli skoncentrowani i skupieni i jeżeli możemy wygrać z jakimś przeciwnikiem 15 bramkami, to wygrajmy. Na tym to polega, żeby za każdym razem nie zadowalać się tym, że wygraliśmy ośmioma, nie - trzeba dążyć do tego, by pracować na każdą bramkę w ataku i każdą piłkę w obronie. Jeżeli chcemy robić postępy, to tak musimy do tego podchodzić.

- To dla ciebie było sentymentalne spotkanie? Ostatnie w hali Urania.

- Podchodziłem do tego bardzo spokojnie. Coś się kończy, ale cały czas zostaję przy zespole, więc aż takich emocji nie było. Wydaje mi się, że raczej to wszystko na spokojnie. Nawet w podświadomości nie dociera do mnie jeszcze, że w przyszłym sezonie nie będę występował. Nawet w szatni się śmiałem, bo w tym tygodniu powiedziałem, że za rok też sobie kupię buty do grania, a później sobie uświadomiłem, że za rok to już nie będę przecież grał. Pewne rzeczy i nawyki pewnie będą zostawać, ale już wcześniej mówiłem, że muszę się skupić na pracy trenerskiej i tak to będzie w przyszłym sezonie wyglądało.

- Kiedy zostaną ogłoszone pierwsze plany na przyszły sezon i będziesz mógł powiedzieć coś więcej?

- Przede wszystkim chcemy zamknąć skład. Podpisać kontrakty z naszymi zawodnikami i gdy uda nam się to zrobić, to wtedy dobrać przynajmniej dwóch, trzech zawodników. Będziemy mieli ogromny problem na środku obrony, bo Karol Królik kończy karierę, nie wiadomo jak to będzie wyglądało jeśli chodzi o Michała Kozakiewicza i nie ma mnie. Praktycznie zostaje jeden Szymon Hegier, a to jest najważniejszy sektor obrony. Będziemy musieli szukać jakiś wzmocnień, choć mamy nadzieję, że Michał wróci na przygotowania i będzie gotowy do sezonu, bo to jest jeden z najważniejszych punktów i musimy szukać wzmocnień.

- Z Karolem Królikiem to już na sto procent?

- Nie wiem, jakaś decyzja zapadnie, a też nie chciałbym się za niego wypowiadać.

Tagi: Warmia Energa Olsztyn Daniel Żółtak MKS Grudziądz

Komentarze

          _          
         | |         
 _______ | |__   ___ 
|_  / _ \| '_ \ / _ \
 / / (_) | |_) |  __/
/___\___/|_.__/ \___|
                     
                     
 

Najnowsze artykuły

Twitter