Maciej Dobrowolski. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Maciej Dobrowolski. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Dobrowolski: Chcemy awansować do II ligi

18.04.18 10:20   em   0  

Za zawodniczkami Chemika Olsztyn bardzo intensywny kwiecień, ale to jeszcze nie koniec sportowych zmagań w tym miesiącu. Juniorki mają za sobą mistrzostwa Polski, podczas których zajęły ósme miejsce, a teraz chcą awansować do II ligi seniorek. O tych dwóch tematach rozmawialiśmy z trenerem Chemika - Maciejem Dobrowolskim.

- Jak pan podsumuje turniej mistrzostw Polski w Dębicy, który odbył się na początku kwietnia?

- Ja jestem zadowolony. Dziewczyny wykonały ogrom pracy przez półtorej sezonu. W pierwszym sezonie pomagałem trenerowi Markowi Kotulskiemu, a teraz z trenerem Piotrem Stasiewiczem na pewno poświęciliśmy wszystko co mamy dzieciakom, a one się odwdzięczyły bardzo fajnym sezonem. One, oprócz jednej zawodniczki, za rok będą nadal w juniorach i ciężką pracą zasłużyły na występ w tych mistrzostwach Polski. Zebrały niezłe pochwały, chociaż było to ósme miejsce.

- Nie udało się tam wygrać żadnego spotkania, ale występu w Dębicy tylko z perspektywy samego miejsca nie ma co oceniać?

- Oczywiście, że tak. Sam awans do ósemki mistrzostw Polski był sporym sukcesem. Byliśmy blisko, bo chociażby przegraliśmy 13:15 w piątym secie z Poznaniem, a zwycięstwo dawało grę o piąte miejsce. Ten obraz byłby jeszcze inny. W meczu o 7 miejsce też w piątym secie przegraliśmy 17:19. Zabrakło nam doświadczenia i grania. Możliwości w naszym województwie mamy ograniczone, udało się nam zagrać sparingi z Gedanią i Pragą Warszawa. Walczymy o II ligę, bo to daje nam sporą ilość spotkań w sezonie. Wszystkie zespoły, które grały w Dębicy, mają zawodniczki w II lidze, I lidze, a zdarzały się nawet pojedyncze z Orlen Ligi. Proces szkoleniowy musimy nadrabiać. Żeby zrobić kolejny krok do przodu, to trzeba znowu solidnie pracować. Już teraz pracujemy pod kątem tego sezonu, żeby powalczyć o awans. Myślimy też o kolejnym sezonie, bo nie możemy pozwolić sobie na 2-3 miesiące odpoczywania i cieszenia się sukcesem. Można poprawiać elementy techniczne, indywidualne, może nie zgrywać zespół, bo on jest generalnie zgrany. Trzeba pracować nad techniką indywidualną, bo pamiętajmy, że to cały czas są młodzieżowcy.

- Jak Chemik był odbierany w Polsce? Wasza sekcja jest młoda i nie ma żadnych większych tradycji kobiecej siatkówki.

- To nasz czwarty sezon. Byliśmy odbierani bardzo dobrze. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo ja znam tych ludzi, którzy przyjechali, czy to z boiska, czy z około boiska, bo gdzieś przez te 20 lat się widzieliśmy w Polsce. Spotkałem się z samymi pozytywnymi opiniami. Rozmawiałem z trenerem Waldemarem Kawką, to mówił żaden zespół nie odstawał podczas tych mistrzostw.

- W niedzielę odbył się turniej wojewódzki III ligi, ale to dla was była zwykła formalność.

- Na mistrzostwach dziewczyny złapały takie doświadczenie, że przeniosło to je o półkę wyżej. My ze Spartą Braniewo graliśmy wcześniej w województwie. Raz wygraliśmy, raz przegraliśmy, potem w Mielcu też z nimi graliśmy. Teraz dziewczyny zaprezentowały poziom sportowy o wiele wyższy niż wcześniej. Nie mieliśmy żadnych problemów. To efekt doświadczenia, które zebraliśmy np. w Mielcu, gdzie mieliśmy trzy ciężkie mecze, potem dwa sparingi ze Spartą Warszawa, a na koniec cztery spotkania w mistrzostwach Polski. Każe takie granie podnosi poziom sportowy dziewczyn i zespołu.

- Jakie szanse są na awans do II ligi?

- Bardzo realne. Teraz będziemy gospodarzem (ostatni weekend kwietnia - red.) i zagramy z mistrzem podlaskiego i drugimi drużynami z łódzkiego i mazowieckiego. Każdy z tych zespołów jest w naszym zasięgu i powinniśmy grać o zwycięstwo, żeby potem jako jedynka pojechać na finały. Tam będzie dużej ciężej, bo przyjadą cztery zespołu, a awans wywalczy tylko jedna ekipa. Większe problemy mamy organizacyjne niż sportowe. Każdy turniej to koszt kilku tysięcy złotych. Na miejscu trzeba pokryć opłaty sędziowskie, a na wyjeździe nocleg i dojazd. My jesteśmy Uczniowskim Klubem Sportowym, który w tym sezonie miał cztery zespoły w ćwierćfinałach mistrzostw Polski. Każdy turniej to ogromne koszty, a my bazujemy tylko na sobie. Będziemy musieli w końcu poszukać środków na zewnątrz. To nie są realnie duże środki.

Tagi: Chemik Olsztyn Maciej Dobrowolski

Komentarze

  __ _           
 / _(_)          
| |_ _ _ __ ___  
|  _| | '__/ _ \ 
| | | | | | (_) |
|_| |_|_|  \___/ 
                 
                 
 

Najnowsze artykuły

Twitter