Joanna Markiewicz. Fot. sport.egit.pl

Joanna Markiewicz. Fot. sport.egit.pl

Markiewicz: Najważniejsze jest utrzymanie

28.03.18 12:37   kyn   0  

Koszykarki KKS-u Olsztyn wywalczyły utrzymanie w I lidze. Po ostatnim meczu z KWK II Basket Bydgoszcz rozmawialiśmy z najlepszą olsztyńską koszykarka Joanną Markiewicz.

- Nie zawiodły was nerwy w dwóch ostatnich spotkaniach, bo pierwszy mecz przegrałyście tak naprawdę same ze sobą.

- Oj nie chce pan wiedzieć, co czułyśmy w środku przed tym meczem. Motylki w brzuchu, nerwy straszne. Czułyśmy to napięcie jakie towarzyszy temu spotkaniu. To wszystko nasza wina, że zrobiłyśmy sobie taką nerwówkę. W tym meczu musiałyśmy pokazać komu należy się miejsce w I lidze. To już wszystko nie ważne, bo utrzymałyśmy się. Teraz mamy czas na podsumowanie, na zastanowienie się nad czym musimy pracować. Jakbyśmy przegrały, to ja nawet nie chcę myśleć, co to by było. Dałyśmy radę. Kibice obejrzeli fajne spotkanie, bardzo dużo fanów przyszło do hali OSiR, to dla nich grałyśmy. Wiadomo, że przytrafiają się straty, ale tak to jest przy zmęczeniu i nerwach. Mimo wszystko fani obejrzeli widowiskowy mecz.

- Mówisz o stratach, ale magiczna "setka" pękła.

- Nie spodziwałyśmy się takiej przewagi. Grałyśmy bardzo mocno w obronie, było sporo przechwytów. Zdobywałyśmy sporo punktów z kontr.

- Kiedy uwierzyłaś, że ta I liga zostaje w Olsztynie.

- Wierzyłam w to od samego początku. Miałam ciężką noc, w pracy cały czas myślałem o tym meczu i widziałam, że będzie dobrze.

- Jak podsumujesz ten zakończony sezon?

- Liczy się utrzymanie. Szkoda jednak, że nie grałyśmy w tej pierwszej ósemce, bo w obecnej formie spokojnie powinniśmy być w pierwszej czwórce. Jesteśmy kobietami, mamy swoje humory, mamy swoje dni. Nie wiem czemu doprowadziłyśmy do tak nerwowej sytuacji, gdzie spokojnie mogłyśmy grać w play-offach. Będzie teraz podsumowanie, będziemy o tym myślały. Na pewno tworzymy prawdziwą drużynę. Wszystkie zawodniczki, trenerzy, fizjoterapeuta i nie można zapomnieć o kibicach.

- Trener Tomasz Sztąberski powiedział, że w następnym sezonie nie chciałby przeżywać takich emocji. A ty?

- Jestem za (śmiech - red.). Zobaczymy jak personalnie zespół będzie wyglądał w następnym sezonie. Pojawia się kolejny kłopot bo prawdopodobnie ostatni raz grałyśmy w naszej "PRL Arena". Ta hala była cały czas warunkowo dopuszczona do rozgrywek i nie wiemy, co będzie dalej. O nowej hali w Olsztynie nie słychać. Teraz jednak chcemy mieć chwilę radości z zrealizowania celu. Potem podsumowanie i planowanie przyszłości.

Tagi: KKS Olsztyn KWK Construction Basket 25 II Bydgoszcz Joanna Markiewicz

Komentarze

                         
                         
__      _____  _ __ ___  
\ \ /\ / / _ \| '__/ _ \ 
 \ V  V / (_) | | | (_) |
  \_/\_/ \___/|_|  \___/ 
                         
                         
 

Najnowsze artykuły

Twitter