Kamil Kiereś. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Kamil Kiereś. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Kiereś: Chcieliśmy grać!

10.03.18 19:01   kyn   5  

W sobotę w Olsztynie nie odbyło się ligowe spotkanie Stomilu z Ruchem Chorzów. Trener olsztyńskiego zespołu Kamil Kiereś chciał, żeby to spotkanie się odbyło. Sędzia z delegatem podjęli jednak inną decyzję.

- Jak pan podchodzi do odwołania meczu z Ruchem? Wy chcieliście grać?

- Chcieliśmy. Byliśmy po odprawie, byliśmy nastawieni na walkę i wiedzieliśmy, że będą ciężkie warunki. Moje stanowisko jako trenera na odprawie z sędziami było takie, że mimo tych trudnych warunków chcemy rozegrać ten mecz. Graliśmy na wyjeździe, teraz chcieliśmy zagrać przed własną publicznością. Była szansa się przed nią zaprezentować, ja też chciałem się z nią przywitać jako trener. Powiedzieliśmy sobie jednak z piłkarzami w szatni, że musimy przyjmować życie takim, jakim jest i nie szukać tematów zastępczych. Tak to się wszystko ułożyło. Te mecze są przed nami i musimy się do nich przygotowywać. Już szybko przeorganizowaliśmy plan na następny tydzień, wiadomo jak się poruszamy. Przed nami weekend, a po nim wracamy do pracy.

- Jak na odprawie do kwestii rozegrania meczu podchodzili przedstawiciele Ruchu na naradzie?

- Nie jestem skłonny do wypowiadania się o innych osobach. Przede wszystkim stanowisko sędziów i delegata było takie, że to boisko jest trudne do gry i przypadek mógłby rządzić zawodami, jeśli chodzi o wynik, ale zdrowie zawodników tez byłoby narażone.

- Czy Stomilowi grożą jakieś konsekwencje za odwołanie meczu?

- Uważam, że nie ma tu żadnego zagrożenia, że grozi nam coś za odwołanie tego meczu. Ludzie w klubie i podmiotach odpowiedzialnych za boisko cały tydzień walczyli z determinacją o stan murawy. Sam codziennie doglądałem boiska, wszystko zostało wykonane dobrze. Włożono w nie mnóstwo pracy i najlepiej wyglądało w czwartek. W czwartek stan boiska był idealny by rozegrać mecz. Zarówno pracownicy OSiR-u, jak i zawodnicy potwierdzali to. W piątek mieliśmy rozruch na głównej płycie i warunki były sprzyjające. Popołudniowa pogoda i deszcz sprawiły, że praca poszła na marne. Wiem tez, że od rana ludzie stawali na głowie, żeby wszystko było ok. Niestety, wyższa sprawa losowa.

Tagi: Stomil Olsztyn Ruch Chorzów Kamil Kiereś

Komentarze

  1. 12.03.18 15:39 wifo

    Tak jest popieram pracuj spokojnie ruch Chorzów i tak dostanie walkower, bo Borkowski nie wystąpi z wnioskiem do PZPN bo się on stał w gacie .

  2. 11.03.18 22:11 Do diabla

    Nie repreze tuje ratusza . Zdziwi Cię to ale jestem kibicem i to nie sukcesu . Mam swoje zdanie i je przedstawiam. Trenerze bo nikt inny nie przychodzi mi do głowy weź na luz i pracuj.

  3. 11.03.18 20:32 do diabla

    MOLU INTERNETOWY PRZESTAN PISAC BO SIKASZ POD SIBIE W PRACY

  4. 11.03.18 18:30 he-man

    To są jeszcze jacyś fani łopaty? Człowieku, to coś na czym Stomil gra jest efektem wielu lat zaniedbać wszystkich włodarzy miasta. Nie tylko Grzymowicza ale też i jego poprzednika, Małkowskiego, którego tak wszyscy liżą po jajkach.

  5. 10.03.18 21:02 Diabeł

    Kiereś dobrymi chęciami to jest wybrukowane piekło . Wymagasz jakichś standardów ? Łopata i Alan by zakumali że trzeba mieć wariant awaryjny. Np .stadion w Olsztynie. No tak ale kazałes nie narzekać !!!. Teraz Rysiek załatwi Cię w Tychach .........

            _       
           (_)      
 _ __ _   _ _  __ _ 
| '__| | | | |/ _` |
| |  | |_| | | (_| |
|_|   \__,_| |\__,_|
          _/ |      
         |__/       
 

Najnowsze artykuły

Twitter