Adam Zejer. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Adam Zejer. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

"Z archiwum biblioteki": Adam Zejer przed meczem Stomil - GKS Katowice

31.01.18 11:27   rys   0  

Prezentujemy rozmowę z Adamem Zejerem, która ukazała się w "Gazecie Kibica" przed ligowym spotkaniem Stomilu Olsztyn z GKS-em Katowice. Mecz odbył się w sierpniu 1996 roku.

- 14. miejsce w tabeli to nie to czego po 3 kolejkach spodziewali się kibice, trenerzy i sami piłkarze?

- Porażka z Widzewem była "wkalkulowana w koszta", gdyby udało się przynajmniej zremisować w Tychach, co było przecież realne, to nasza sytuacja wyglądałaby trochę lepiej. Myślę jednak, że na razie nie ma żadnej tragedii, bo za nami dopiero trzy spotkania.

- W Łodzi nie spodziewano się cudu, ale nikt nie myślał o tak wysokiej porażce...

- Przegrana jest przegraną i w tym przypadku obojętnie jest czy przegrywa się 0:1 czy 0:4.

- Trudno w tej chwili mówić o miejscu w końcowej tabeli, ale twoim zdaniem Stomil będzie walczył o górne pozycje czy też raczej uplasuje się w środkowej strefie?

- Raczej znajdziemy się w środku stawki.

- Wraz z Danielem Dylusiem i Dariuszem Jaskulskim jesteście najstarszymi, najbardziej doświadczonymi zawodnikami. zespołu. Właśnie zadaniem rutyniarzy, obytych z ligowymi boiskami jest w trudnym momencie "pociągnąć" zespół. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

- Nie jest to zadanie łatwe, szczególnie wtedy, gdy siedzi się na ławce rezerwowych.

- Z tego co wiem, prawdopodobnie nie wyjdziesz w pierwszym składzie na mecz z GKS-em, a być może w ogóle nie zagrasz w tym spotkaniu. Dlaczego?

- Czuje się dobrze, jednak taktyka trenera jest inna. Obecnie, żeby grać w Stomilu, trzeba być młodym i wysokim.

- A propos tych młodych. W naszej drużynie jest kilku młodych i utalentowanych piłkarzy - Rafał Kaczmarczyk, Jacek Chańko, czy Alkhaly Soumah. Czy ci zawodnicy (nie chodzi tu akurat o te konkretne nazwiska) mają, twoim zdaniem szanse na zrobienie dużej, może nawet międzynarodowej kariery?

- Oczywiście, że mają szansę, największą chyba właśnie ta trójka. Może nie będzie to jakaś oszołamiająca kariera, ale mogą kiedyś naprawdę dobrze grać w piłkę i być pierwszoplanowymi postaciami w polskim futbolu.

- Wróćmy na chwilę do poprzedniego sezonu. Twoje największe zaskoczenie na "plus" i na "minus"?

- Nic takiego w naszej lidze nie zauważyłem, co mogłoby mnie zszokować.

- A kto, prócz Widzewa, będzie się twoim zdaniem liczył w walce o puchary w tegorocznych rozgrywkach?

- Po dotychczasowych spotkaniach w tej roli widzę w tej roli widzę zespół z Wronek.

- Ile jeszcze lat będziesz biegał po ligowych boiskach?

- Do "czterdziestki".

- Wiele już dokonałeś w polskiej piłce. O czym jeszcze marzysz, co chciałbyś osiągnąć?

- Na pewno chciałbym grać w piłkę jak najdłużej. Cały czas myślę też o tym, żeby wyjść w pierwszy składzie Stomilu razem z Danielem Dylusiem.

Stomil Olsztyn na początku sezonu 1997/1998 prowadzony był przez Jerzego Masztalera. W meczu z GKS-em Katowice padł remis 1:1. Bramkę dla olsztyńskiego zespołu z rzutu karnego strzelił Sylwester Czereszewski. Adam Zejer na boisku pojawił się w 74 minucie zmieniając Jacka Płuciennika.

Tagi: Z archiwum biblioteki Stomil Olsztyn Adam Zejer GKS Katowice

Komentarze

   _           _ 
  (_)         (_)
   _ _   _ _____ 
  | | | | |_  / |
  | | |_| |/ /| |
  | |\__,_/___|_|
 _/ |            
|__/             
 

Najnowsze artykuły

Twitter