Warmia Energa Olsztyn wygrała z MMTS-em Kwidzyn. Fot. Paweł Piekutowski

Warmia Energa Olsztyn wygrała z MMTS-em Kwidzyn. Fot. Paweł Piekutowski

Warmia Energa wyeliminowała Superligowca. FOTORELACJA!

13.01.18 19:28   kyn   0  

W meczu 1/16 finału Pucharu Polski szczypiorniści Warmii Energa Olsztyn pokonali MMTS Kwidzyn 23:21. Ciekawy mecz i nerwowa końcówka dały dużo emocji kibicom licznie zgromadzonym w całkowicie otwartej hali Urania.

  • Warmia Energa Olsztyn - MMTS Kwidzyn 23:21 (14:12)

Warmia Energa: Gawryś - dzido 5, Hegier, Sikorski, Kozakiewicz 1, Golks 5, Zółtak, Krawczyk, Deptuła 7, Dzieniszewski 5, Koledziński.

Z inicjatywy Warmii Energa dla kibiców otwarta była cała hala Urania, a do wspólnego kibicowania zarząd klubu zaprosił przedstawicieli innych olsztyńskich zespołów. Pierwszą piłkę tego meczu rzucił Mieczysław Nowak, wieloletni, zasłużony trener olsztyńskiej piłki ręcznej, który wprowadzał Warmię do Ekstraklasy. W spotkaniu nie wystąpili kontuzjowani Karol Królik i Marcin Malewski.

Pierwszą bramkę w tym spotkaniu zdobył Piotr Dzido i wyprowadził olsztynian na prowadzenie. Olsztynianie grali bardzo agresywnie w obronie. Po 4 minutach było 3:3, po dwóch trafieniach Pawła Deptuły, potem jeszcze raz trafił Dzido i Warmiacy prowadzili 4:3. W 7. minucie goście po raz pierwszy objęli prowadzenie po nieudanej akcji ofensywnej Warmii. Świetnie w bramce spisywał się Mateusz Gawryś, jednak olsztynianie nie wykorzystali kilku szans i po 11 minutach był remis po 6.

Goście dwa razy nadziali się na twardą obronę Warmii i szybkie kontry, po których Dzido i Wojciech Golks dali gospodarzom dwubramkowe prowadzenie. Starty Deptuły i Michała Sikroskiego dały zawodnikom z Kwidzyna możliwość odrobienia dwóch bramek i po 18. minutach znów był remis, tym razem po 8. Dzięki niedokładności olsztynian MMTS wyszedł na dwie bramki przewagi, ale znowu z bardzo dobrej strony w bramce pokazał się Gawryś. W 23. minucie Radosław Dzieniszewski na raty wykonywał rzut karny i dał Warmii remis po 10.

W 28. minucie Gawryś obronił rzut karny, a Deptuła trafił kolejny raz i olsztynianie prowadzili 13:11. Goście stracili piłkę po grze pasywnej i Dzido podwyższył prowadzenie. Gawryś robił cuda w bramce i Warmiacy ostatecznie schodzili na przerwę prowadząc 14:12, a równo z syreną wykluczeniem ukarany został Golks.

II połowę osłabiona Warmia rozpoczęła niecelnym rzutem Deptuły. Po karze Golksa na boisko wbiegł Daniel Żółtak, wywalczył rzut karny, ale na bramkę nie zamienił go Dzieniszewski. W końcu w 35. minucie Golks pięknym rzutem z biodra znów dał Warmii dwie bramki przewagi. W 38. minucie Sikorski nie wykorzystał karnego, a po dobrej obronie Gawrys źle obsłużył wychodzącego do kontry Dzido.

W 45. minucie goście doprowadzili do remisu po 17, a kare dwóch minut ponownie odstał Golks. Przez następne 5 minut dokładniejsi byli olsztynianie i w 50. minucie prowadzili 20:17. Michał Krawczyk, który wrócił po kontuzji dostał karę dwóch minut i MMTS mógł zmniejszyć przewagę gospodarzy. Goście cały czas dążyli do zmiany niekorzystnego wyniku, jednak nie potrafili sforsować dobrej obrony Warmii i Gawrysia w bramce. Olsztynianie niedokładnie atakowali i nie zbudowali większej przewagi.

Bardziej na wyniku zależało jednak Warmii , która na dwie minuty przed końcem meczu znów prowadziła dwoma bramkami 22:20. Niestety sędziowie podejmowali dziwne decyzje, nie karali gości a na dwie minuty został wykluczony Żółtak. Na 30 sekund przed końcem spotkania goście wywalczyli rzut karny rzucili 21 bramkę. Wynik ustalił Dzido i Warmia awansowała do kolejnej rundy.

Rozmowa z Radosławem Dzieniszewskim:

Końcówka meczu:

Warmia Energa Olsztyn - MMTS Kwidzyn 23:21

Tagi: Warmia Energa Olsztyn MMTS Olsztyn

Komentarze

 _                       
| |                      
| |_ _   ___      ____ _ 
| __| | | \ \ /\ / / _` |
| |_| |_| |\ V  V / (_| |
 \__|\__,_| \_/\_/ \__,_|
                         
                         
 

Najnowsze artykuły

Twitter