Rafał Podgórski po wręczeniu odznaki. Fot. sport.egit.pl

Rafał Podgórski po wręczeniu odznaki. Fot. sport.egit.pl

Podgórski: Musieliśmy wygrać ten mecz i zrobiliśmy to

20.11.17 08:00   kyn   1  

Po zwycięskim meczu koszykarzy Stomilu Olsztyn rozmawialiśmy z zawodnikiem olsztynian Rafałem Podgórskim.

- Przed meczem zostałeś odznaczony odznaką zasłużonego dla rozwoju koszówki ma Warmii i Mazurach. Jesteś zaskoczony?

- Oj bardzo. Nie spodziewałem się, że mogę ją dostać tak szybko. Byłem w wielkim szoku i ciśnienie mi podskoczyło. To jednak bardzo cieszy, szczególnie w takiej chwili, przed meczem, gdy jest dużo kibiców. Mecz o wszystko praktycznie, o być albo nie być w tej lidze i do tego jeszcze odznaczenie. Wspaniała sprawa. Do tej pory jestem w szoku i bardzo dziękuję Warmińsko-Mazurskiemu Związkowi Koszykówki i prezesowi Andrzejowi Antonow za to wyróżnienie.

- Co musiałeś takiego zrobić, by zasłużyć na te odznakę?

- Na pewno to, że zostałem wybrany przewodniczącym kolegium sędziów. Pełniłem tę funkcję jedna kadencję i przede wszystkim dlatego. Zawsze kręcę się też w tym środowisku, służę pomocą w sędziowaniu, czy w sparingach w każdym klubie i to tez miało wpływ.

- Wróćmy do meczu. W końcu wygraliście, ale długo musieliście czekać na smak zwycięstwa.

- Bardzo długo czekaliśmy, ale wiedzieliśmy, że ten mecz to być albo nie być w tej lidze. Musieliśmy wygrać ten mecz i zrobiliśmy to. Nawet bardzo dużą przewagą. Treningi przynoszą skutek.Biegaliśmy, walczyliśmy w obronie, opanowaliśmy deskę. Nie było innej możliwości, by inaczej się ten mecz potoczył.

- Mieliście taką świadomość, że spotykają się jak na razie dwa najgorsze zespoły i nie chcieliście być na tym ostatnim miejscu?

- Jeszcze w szatni powiedzieliśmy sobie, że ktoś zostanie liderem końca tabeli, ale ny tym liderem nie będziemy. jesteśmy przed Goleniowem, jesteśmy wyżej.

- Mało punktów zdobywaliście spod kosza. W spotkaniu z Gryfem to się w końcu udało.

- Udało się . To jest nasze założenie na każdy mecz i w końcu to zaprocentowało. cztery razy w tygodniu trenujemy, trenujemy młodego, wysokiego zawodnika Mateusza Kulisa, który powinien być wykorzystywany pod koszem i w tym meczu dobrze punktował. Dostawał piłkę, walczył, rolował się pod koszem i to dało efekt. Reszta wysokich zawodników tak samo.

- Wysokie zwycięstwo, a Gryf nie potrafił znaleźć na was recepty.

- Nie potrafił i nawet gdy wchodziliśmy z ławki, to utrzymywaliśmy ten wynik. 25 punktów przewagi trzymaliśmy cały czas i myślę, że trener jest zadowolony również pod kątem zmienników.

- Wiesz, ze jedną kwartę przegraliście? Znów III, a to zawsze jest waszą bolączką.

- Jest taki syndrom. Nawet się śmiejemy, że to taki olsztyński syndrom. Juniorzy i ci młodsi zawodnicy też tak miewają, że w tej drugiej połowie różnie u nas bywa od początku, potrafimy na chwilę zastopować i nie idzie po prostu.

- Czy to zwycięstwo spowoduje teraz to, że z tymi mocniejszymi rywalami też będziecie wygrywać?

- Myślę, że tak. Na pewno napędzi nas to do jeszcze większej walki o to, by do końca sezonu jak najwięcej meczów wygrać.

Tagi: Stomil Olsztyn Stomil Olsztyn - koszykówka Rafał Podgórski Gryf Goleniów

Komentarze

  1. 21.11.17 18:45 kibic

    trochę pokory, ile meczów wcześniej przegraliście? Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Iść za ciosem i wygrać następny mecz

 _                        
| |                       
| |__   _____      ____ _ 
| '_ \ / _ \ \ /\ / / _` |
| | | | (_) \ V  V / (_| |
|_| |_|\___/ \_/\_/ \__,_|
                          
                          
 

Twitter