Janusz Bucholc. Fot. sport.egit.pl

Janusz Bucholc. Fot. sport.egit.pl

Bucholc: Skandal, że bramki tracimy po stałych fragmentach gry

30.09.17 22:41   rys   12  

Stomil Olsztyn przegrał 1:3 z Rakowem Częstochowa. Chwilę po meczu rozmawialiśmy z kapitanem olsztyńskiego zespołu Januszem Bucholcem.

- Twierdza Olsztyn padła. Przyjechał rozpędzony Raków i potwierdził swoją dobrą passę. Nie za bardzo wiedzieliście, jak się temu przeciwstawić.

- Zespół Rakowa nas zdominował i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Kuriozum, że znów tracimy bramki po stałych fragmentach gry. Znowu aut, znowu rzut rożny, to jest skandal. Nie wiem z czego to się bierze. Dużo tego trenujemy i to jest niefrasobliwość, nieodpowiedzialność. Ciężko to jakoś nazwać.

- Wyszliście w specjalnym ustawieniu pod Raków. Grałeś wahadłowego i miałeś więcej zadań ofensywnych niż defensywnych.

- Graliśmy dwójką wahadłowych i trójką obrońców z tyłu. W pierwszej połowie jednak za późno doskakiwaliśmy, za późno byliśmy w półstrefach, nie mogliśmy dobrze dojść do przeciwnika. Dopiero ta bramka na 1:2 odmieniła naszą grę. Agresywny pressing, przechwytywaliśmy piłki, ale to było za mało na taki zespół jak Raków. To drużyna, która gra najlepszą piłkę w tej lidze i nie ma tu co ukrywać, że był to najlepszy zespół, który do tej pory tu przyjechał.

- Wydawało się, że dążycie do wyrównania, za chwilę będzie remis i dostajecie "gonga".

- "Gong" po rzucie rożnym i to jest ta niefrasobliwość. Dostajemy bramkę na 1:3 i można powiedzieć, że mecz jest skończony. To, że jeszcze szarpaliśmy, próbowaliśmy, nie miało tak naprawdę większego znaczenia.

- Może te próby strzałów z dystansu to były złe decyzje?

- Teraz można gdybać, czy te próby były złe, czy nie. Wynik pokazuje, że były, ale zaważyła zła gra w defensywie całego zespołu i dlatego przegraliśmy. Nie ma o czym dyskutować. Teraz możemy sobie gdybać...

- Przed wami dłuższa przerwa. To pomoże lepiej przygotować się do następnego meczu?

- Okaże się czy to pomoże. Trzeba ten czas dobrze przepracować, ale też bardzo dobrze przeanalizować to, z czego tracimy bramki. 70 procent bramek tracimy ze stałych fragmentów gry. To zależy - jak będziemy pracować, tak zagramy. Trzeba zrobić wszystko żeby było dobrze.

Tagi: Stomil Olsztyn Janusz Bucholc Raków Częstochowa

Komentarze

  1. 01.10.17 10:39 lopez

    Skandal to wasza gra!!! A raczej jej brak.

  2. 01.10.17 00:37 zorro

    toti - chciałbym, ale czarno to widzę. Jak nie zaczną ostro trenować i angażować się na 200% to raczej powtórzy się wynik wczorajszego meczu.

  3. 01.10.17 00:33 toti

    zorro - następny u siebie wygrywamy - zobaczysz :-)

  4. 01.10.17 00:25 zorro

    toti - Z taką grą to ja nie widzę punktów w najbliższych meczach, również tych u siebie... Do roboty niech się wezmą!

  5. 01.10.17 00:23 obserwator

    Wydaje mi się, że trener za bardzo wymaga od grajków, a ci tego nie lubią, wolą leniuchować, więc postanowili go zwolnić.

  6. 01.10.17 00:21 toti

    Zorro, też bym chciał ale 3 sytuacji to nawet bym chyba na tym meczu nie poskładał.. jak mówię następni przeciwnicy u siebie będą łatwiejsi- ograć jakkolwiek.

  7. 01.10.17 00:19 kibic

    nie tylko trenera, ale i grajków

  8. 01.10.17 00:16 zorro

    żle weszliśmy w mecz - Skiba, skandal że bramki tracimy po stałych fragmentach - Bucholc, K...wa co to jest!!! W środę nie widzieli jak gra Raków z Wigrami, ciołki jedne. Moim przedmówcy, bez urazy ale Raków to beniaminek i powinien w Olsztynie dostać 3:0. Ale nasi panowie to baby i powinni zacząć wreszcie przykładać się do swoim obowiązków w pracy czyli na treningach i meczach, a jak nie to won z roboty!!! Dla mnie to chłopcy a nie faceci, chyba że w Częstochowie wygrają 4:1. Brak w Stomilu zaangażowania na 100%, brak pressingu i gryzienia trawy., brak drużyny, brak trenera...

  9. 30.09.17 23:43 @anonimowo

    Tercet? A wymieniasz cztery nazwiska, matoł jesteś?

  10. 30.09.17 23:39 toti

    Pisałem wcześniej, że to może być najtrudniejszy mecz u siebie w sezonie. Raków to zespół bardzo mocny jak na tą ligę. Jak się przegrywa 3-1 z Puszczą to się trzeba cieszyć z 3-1 z Rakowem bo mogło być 5-1. Nie przejmować się porażką. Może to i zresztą dobrze bo skończy się myślenie "mogę przegrać na wyjeździe" a coś ugram u siebie. Ograć Odrę bo jest dużo słabsza.

  11. 30.09.17 23:08 anonimowo łatwo się komentuje

    Bylem na meczu i według mnie tercet Bucholc, Abbott, Mikołajewicz i Dziemidowicz bardzo słaby mecz ( z całym szacunkiem dla chłopaków ) . Wogole brakowało szybkości w tym zespole. Dopiero po wejściu Glowackiego zaczął ktoś szarpać.

  12. 30.09.17 22:59 .

    Trzeba zmienic trenera

              _ 
             (_)
__  _____ _____ 
\ \/ / _ \_  / |
 >  < (_) / /| |
/_/\_\___/___|_|
                
                
 

Twitter