Paweł Abbott. Fot. Paweł Piekutowski

Paweł Abbott. Fot. Paweł Piekutowski

Abbott: Chciałbym pomóc Stomilowi w lidze i przypomnieć się kibicom

20.07.17 21:11   kyn   5  

Tak jak informowaliśmy w środę wieczorem 35-letni Paweł Abbott podpisał roczny kontrakt ze Stomilem Olsztyn. Piłkarz przez ostatnie trzy lata występował w Arce Gdynia.

- Dlaczego zdecydowałeś się grać w Stomilu?

- Nie ukrywam, że szukałem klubu blisko Gdyni, gdzie osiedliliśmy się z rodziną. W moim wieku trzeba brać pod uwagę trochę inne aspekty. Stomil mnie chciał, dogadaliśmy się i tak zacząłem trenować.

- Ostatni pański sezon można uznać za stracony. Jakie oczekiwania na teraz?

- Może nie cały, tylko rundę, bo w ostatniej pod koniec wskoczyłem do składu. Chciałbym pomóc Stomilowi w lidze i przypomnieć się kibicom, bo już ostatnie lata zostały gry w piłkę. Chciałbym jakoś zaistnieć.

- Cele też są wyznaczone? Np. 10 goli, 15 asyst?

- Nigdy celów sobie nie wyznaczam, bo to złudne. Bo powiem sobie, że ma być 10 bramek, strzelę i wtedy może przyjść rozluźnienie. Jak strzele jedną, to chce drugą, potem trzecią i tak dalej.

- W Stomilu różowo nie jest.

- Jestem dopiero pierwszy dzień tutaj, więc zobaczymy jak jest. Tak jak mówiłem w moim wieku chciałbym być jak najbliższej rodziny. Chciałem znaleźć klub w pobliżu Trójmiasta. Były jakieś oferty z klubów z dalszej części Polski. Rozmawiałem z Grzegorzem Lechem, powiedział jak jest, ale nie odstraszył mnie.

- Olsztyński klub to idealne miejsce, żeby się odbudować.

- Na pewno będę mógł się tutaj pokazać i odbudować, ale nie od razu Rzym zbudowano, więc zobaczymy jaki będzie początek.

- Ta drużyna jest w budowie. Na co będzie stać ten zespół w najbliższym sezonie?

- Ciężko powiedzieć tak po pierwszym treningu, ale na utrzymanie na pewno. Zależy jak wystartujemy, bo byłem w takich klubach, że mieliśmy walczyć o awans, a graliśmy o utrzymanie. Jak z Arką Gdynia robiliśmy awans do Ekstraklasy to nikt nam nie dawał szans. A po kilku kolejkach nazywali nas faworytem. Piłka jest nieprzewidywalna. Nie lubię takich zapowiedzi, bo chyba nigdy jeszcze nie trafiłem.

- "Nie jest to demon szybkości, ale ma dobrą technikę, ciąg na bramkę i dobre zagrania" - taką opinię słyszałem o Pawle Abbocie w Gdyni. Lepiej się gra Panu na "dziewiątce", czy na "dziesiątce"?

- Najlepiej "dziewiątka", ale grałem też nie tyle na "dziesiątce", co jako podwieszony napastnik. W Ruchu Chorzów długo tak grałem. Zawsze mi się dobrze grało z drugim napastnikiem. Jest Tomek Zahorski oraz Artur Siemaszko. Będzie z kim współpracować, ale nie wiem, czy będzie mi to dane, ja przyszedłem tutaj walczyć o pierwszy skład. Muszę nadrobić zaległości i walczyć o skład.

- Jak z formą fizyczną?

- Nie miałem klubu, ale cały czas dbałem o siebie. Gdybym nie biegał sam i nie ruszał się, to pewnie bym ze 100 kilo teraz ważył (śmiech).

Tagi: Stomil Olsztyn Paweł Abbott

Komentarze

  1. 21.07.17 15:44 Ff

    Ciekawe kto jeszcze przyjdzie?

  2. 21.07.17 14:33 Try

    Ktoś z mega układami w Polsce składa skład!!!!!super robota

  3. 21.07.17 06:26 dzik8297

    Powodzenia:)

  4. 21.07.17 00:16 oli

    Powidzenia Pawel !!=]

  5. 20.07.17 21:27 Kibic

    Witamy Pablo ;)

 _    _     _       
| |  (_)   | |      
| | ___  __| | ___  
| |/ / |/ _` |/ _ \ 
|   <| | (_| | (_) |
|_|\_\_|\__,_|\___/ 
                    
                    
 

Twitter