Paweł Baranowski. Fot. Paweł Piekutowski

Paweł Baranowski. Fot. Paweł Piekutowski

Baranowski: Za wolno operowaliśmy piłką

15.07.17 22:46   kyn   3  

Stomil Olsztyn odpadł z rozgrywek Pucharu Polski. Olsztyński zespół przegrał po rzutach karnych z Wartą Sieradz. Po meczu rozmawialiśmy z nowym obrońcą Stomilu Pawłem Baranowskim.

- Rozczarowanie, wstyd, sensacja - jakbyś określił odpadniecie Stomilu z Pucharu Polski z Wartą Sieradz?

- Ciężko cokolwiek powiedzieć. Na pewno sensacja, bo wstyd to byłby, gdybyśmy przeszli obok meczu i wtedy go przegrali. Wyszliśmy na boisko i graliśmy. Byliśmy faworytem tego spotkania, a mecz nie układał nam się od samego początku po naszej myśli. Mieliśmy kilka sytuacji, po których mogliśmy zrobić coś więcej i wtedy my byśmy się cieszyli. Nie ma jednak gdybania, dzisiaj to zespół z Sieradza pokazał, że walką i zaangazowaniem można zniwelować każdą różnicę klas i szacunek im za to.

- O ile defensywa zagrała bardzo poprawnie, to zabrakło dobrej gry ofensywnej.

- Nie rozpatrywałbym tego w rozdzieleniu na linie defensywy, czy ofensywy. Dzisiaj nie zgraliśmy tak, jak powinniśmy, przede wszystkim za wolno. Za wolno operowaliśmy piłką. Ja jestem nowym zawodnikiem, chociaż spędziłem tu trzy lata, jednak wchodzę do zespołu. Jest mały plusik, że nie straciliśmy bramki i musimy dalej tą droga podążać. Przygotowania są krótkie, do ligi zostało nam dwa tygodnie i musimy jak najszybciej się dotrzeć i od samego początku w lidze punktować.

- Wspomniałeś swoją poprzednią bytność w Stomilu. Byłeś znany z tego, że wchodziłeś w pole karne przeciwnika przy stałych fragmentach gry, udało ci się zdobyć kilka bramek. Liczyliśmy, że dzisiaj też tak będzie, bo próbowałeś.

- Próbowałem, bo tych stałych fragmentów gry było sporo, niestety nie udało się zamienić ich na bramki. Wiadomo, że to jest mój atut i nie ma co tego ukrywać. Przy swoim wzroście umiem strzelać gole głową. Teraz muszę być tylko cierpliwy i spokojnie czekać, aż coś strzelę i pomogę Stomilowi w tym aspekcie gry. Na razie nie ma co sobie wbijać do głowy, że będziemy walczyć tylko o utrzymanie. Ten zespół stać na coś więcej, bo personalnie jakoś już w tym zespole jest, mimo tego, że nie ma nas dużo. Każdy piłkarz posiada jakość. Miejmy nadzieję, że wzmocnienia jeszcze przyjdą, zaczniemy dobrze sezon i będziemy punktować, a przede wszystkim, będziemy dobrze grać.

- Miałeś już okazje być w Olsztynie, czy przyjechałeś od razu na obóz?

- Nie. Sytuacja była bardzo szybka i zadecydowaliśmy, że jak najszybciej dołączę do zespołu, żeby nie tracić czasu, bo te przygotowania as bardzo krótkie i bezpośrednio dojechałem do Warki.

- Wiesz oczywiście, że gdy pojawisz się przy Piłsudskiego, to nie zauważysz prawie żadnych zmian?

- (śmiech) Zdaję sobie sprawę. Wiem gdzie przychodzę i to nie jest dla mnie nic nowego. Stadion jest "zasłużony" i tyle.. Może to będzie nasz atut, bo każdy z nas zna ten stadion bardzo dobrze.

- Patrząc z punktu widzenia piłkarza ekstraklasowego, widzisz jeszcze dużo braków do uzupełnienia na poszczególnych pozycjach?

- Jestem od środy z zespołem i jeszcze ciężko mi coś powiedzieć. Dzisiaj wybiegliśmy najsilniejszą jedenastka inie doszukiwałbym się jakiś mega braków. Potrzebujemy kilku uzupełnień, bo jest nas za mało. Nie da się grać tyloma zawodnikami całej ligi. Te wzmocnienia jeszcze będą i czekamy na nie z niecierpliwością.

- Poznałeś już całą drużynę?

- Nie, czasu jeszcze było za mało. Ponad połowę chłopaków znam, ale przyjdzie jeszcze na to czas, by dobrze się poznać i żeby nasz współpraca na boisku wyglądała wzorów, bo tak właśnie musi wyglądać. Organizacja gry musi być od samego początku.

- Najprawdopodobniej zostaniesz bardzo gorąco przyjęty przez olsztyńska publiczność.

- Mam taka nadzieje. Grałem w Stomilu trzy lata i bardzo miło wspominam ten czas. Przyszedłem po okresie niegrania w Podbeskidziu, udało mi się odbudować, a potem zrobiliśmy awans, więc same plusy. Potem w pierwszej lidze walczyliśmy o utrzymanie, bo weszliśmy jako taki prawdziwy beniaminek, niewielu piłkarzy grało wcześniej na tym poziomie. Pierwsza runda była słaba, później , po ciężkim okresie przygotowawczym, daliśmy kibicom mnóstwo emocji i w dobrym stylu się utrzymaliśmy. Dobrze to wspominam, ale i z optymizmem patrzę w przyszłość.

Tagi: Stomil Olsztyn Warta Sieradz Paweł Baranowski

Komentarze

  1. 16.07.17 11:16 dog

    Burkhardta chyba za mędy co ta patologia ma buhaha

  2. 15.07.17 23:12 Redakcjo sport egit?

    Burkhardt by sie przydal i to mocno. Co z transferem tego Bulgara z Lechi?

  3. 15.07.17 23:04 Okon

    Burkhardta z Pogoni S

   _       _          
  (_)     | |         
   _  ___ | |__   ___ 
  | |/ _ \| '_ \ / _ \
  | | (_) | | | |  __/
  | |\___/|_| |_|\___|
 _/ |                 
|__/                  
 

Polecamy

Kalendarz

  • 5 sierpnia (sobota)

Godz. ?: KKP Stomilanki Olsztyn - KS Raszyn (Olsztyn-Dajtki, ul. Żytnia 71) [piłka nożna kobiet]

  • 12 sierpnia (sobota)

Godz. ?: KKP Stomilanki Olsztyn - Reso Akademia 2012 Suwałki (Olsztyn-Dajtki, ul. Żytnia 71) [piłka nożna kobiet]

Zobacz także

Twitter