Piotr Kleczarek. Fot. sport.egit.pl

Piotr Kleczarek. Fot. sport.egit.pl

Klepczarek: Nadal wszystko zależy od nas

21.05.17 23:15   kyn   3  

Po meczu Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz rozmawialiśmy z obrońcą olsztyńskiego zespołu Piotrem Klepczarkiem.

- Wydawało się po meczu w Kluczborku, że wyeliminowaliście błędy w grze obronnej, które zaważyły na kilku wynikach i, że dziś może być tylko lepiej. Tak się jednak nie stało.

- Już od dłuższego czasu nie udało nam się zagrać na zero z tyłu, co jest bolączką nie tylko formacji obronnej, ale i całego zespołu. W Kluczborku to było inne spotkanie i nie ma co wspominać, ale dzisiaj przegraliśmy z bardzo dobrą drużyną. Nie mogę powiedzieć, że nieszczęśliwie straciliśmy bramki czy nieszczęśliwie nie strzeliliśmy kilku. Graliśmy po prostu z zespołem od nas o wiele lepszym.

- Gdy w pierwszej połowie patrzyłeś z tyłu na poczynania Stomilu w ataku, nie miałeś wrażenia, że koledzy z przodu nie mieli pomysłu na Olimpię Grudziądz?

- Po pierwsze, to u nas nie ma podziału na kolegów z tyłu i kolegów z przodu, bo wszyscy atakujemy i wszyscy bronimy. Jesteśmy całością i to my w obronie odpowiadamy także za to, by rozgrywać piłkę. Powiedziałem już, że graliśmy z bardzo dobrym zespołem i stworzyliśmy przez to mało sytuacji. W pierwszej połowie graliśmy bardziej z tyłu, taka była taktyka na ten mecz, dostaliśmy bramkę i w drugiej połowie rzuciliśmy się od początku do ataku, bo nie ma czego bronić. Trzeba zawsze walczyć o trzy punkty, nie ma albo - albo. Dlatego mocniej wyszliśmy do przodu, odkryliśmy się i pod koniec było to bardzo widowiskowe spotkanie, bo dużo się działo. To, że sytuacji z przodu było mało, wynikało z tego, że cały zespół zaczął słabiej.

- Stomil traci dziś dwie bramki po nieporozumieniach, bo przy pierwszej nie dogadaliście się z Leszczyńskim, bo dośrodkowanie powinno zostać przecięte, a przy drugiej niesamowite nieporozumienie, bo Ziemann powalczył i wycofał do bramkarza i tam straszny kiks, ale tez zabrakło asekuracji.

- Nie powiem nigdy o kolegach personalnie, mogę mówić jako o całości. Pierwsza bramka to ewidentnie wina całego bloku obronnego, bo akcja była budowana od początku i każdy gdzieś popełnił błąd i każdy z nas mógł zachować się lepiej. Tak samo przy drugiej i trzeciej bramce, mógł zrobić coś wcześniej, by nie dopuścić do jej utraty. Utrata tych bramek to wina przede wszystkim obrońców, ale i całego zespołu. Wielu zawodników popełnia błędy i daleki jestem od ich wytykania. Ja tez mogłem zdecydowanie lepiej zachować się przy drugiej bramce, bo zawodnik wbiegał z głębi pola, gdzie ja powinienem zdążyć, ale się nie udało. Indywidualnie mogę tylko to powiedzieć.

- Stomil ma tę przewagę, że wszystko zależy od was samych.

- Od dłuższego czasu wszystko zależy od nas. Po to pracujemy cały sezon, by tylko od nas zależało, które miejsce zajmiemy. Wszystko jest dalej w naszych rękach i będziemy walczyć w każdym spotkaniu o trzy punkty i nie ma innej możliwości.

- Ten mecz z Bytovią to mecz o wszystko.

- Nie kalkulujemy, ale też nie wybiegamy do przodu. Najważniejszy jest ten najbliższy mecz. Już od jakiegoś czasu gramy mecze o wszystko, bo ten mecz w Kluczborku też był meczem o wszystko i musieliśmy go wygrać. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni i zrobimy wszystko by w kolejnym meczu zdobyć trzy punkty.

- Co bardziej zawiodło? Mentalność czy umiejętności piłkarskie?

- Myślę, że o spadku formy mentalnej nie może być mowy, bo nawet gdy tracimy dwie bramki, to dalej atakujemy. Tak jak i dzisiaj przy 0:3. Walczyliśmy i robiliśmy wszystko, by zmienić niekorzystny wynik. Graliśmy już takie mecze, w których przegrywaliśmy 0:2 i wywoziliśmy z nich remis, także strona mentalna na pewno nie zawiodła. Inaczej widać mecz z boiska, ale czułem, że gramy naprawdę z dobrym zespołem i oni mieli więcej argumentów żeby wygrać.

Tagi: Stomil Olsztyn Piotr Klepczarek Olimpia Grudziądz

Komentarze

  1. 22.05.17 09:48 kibic

    Sa pretensje o wpłaty o brak stadionu, ale piłkarze też nic nie dajecie.

  2. 22.05.17 00:28 lol

    buty powinniście nosić za piłkarzami z Grudziądza, bo im do pięt nie dorastacie.

  3. 22.05.17 00:11 goofi

    To co gracie w rundzie wiosennej to totalna padaka. Jestescie nie przygotowani do sezonu. Za takie granie to kasy nie ma i byc niepowinno, bo takim graniem to obrażacie ten klub i jego kibiców. Modlcie się w kościele by Tychy ograły Wisłę, bo w innym wypadku już was w tej lidze nie ma. Z Drutexem nawet punktu nie urwiecie, bo jesteście cienkie bolki. Jak wam odpuszczą Wigry to może ugracie tej jeden punkt i to alles. Trzeba sobie jasno powiedzieć częśc grajków powinna iść na emeryturę, częśc do głębokich rezerw a do składu to się nadaje Skiba, Kujawa, Kun, Nishi i może ze 2 chłopaków i to wszystko...

     _                
    | |               
  __| | _____  ____ _ 
 / _` |/ _ \ \/ / _` |
| (_| | (_) >  < (_| |
 \__,_|\___/_/\_\__,_|
                      
                      
 

Redakcja sport.egit.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Najnowsze artykuły

Twitter