Paweł i Piotr Głowaccy. Fot. sport.egit.pl

Paweł i Piotr Głowaccy. Fot. sport.egit.pl

Piotr i Paweł, czyli brat zagrał przeciwko bratu

19.09.16 07:00   kyn   0  

Stal Mielec na własnym boisku zremisowała 0:0 ze Stomilem Olsztyn. Po meczu rozmawialiśmy z Pawłem oraz Piotrem Głowackimi, którzy na boisku pierwszy raz rywalizowali ze sobą podczas ligowego spotkania.

- W poprzednim sezonie było tak, że graliście w jednej drużynie, czyli w Stomilu. Teraz zagraliście zagraliście przeciwko sobie. Zdarzało się już w przeszłości grać naprzeciw siebie?

Piotr: -  Zdarzało się, ale tylko w meczach sparingowych, gdzie grałem w Sokole Ostróda, a Paweł w Stomilu. Natomiast jeśli chodzi o ligę, to było pierwsze takie spotkanie.

- Jak się czuliście wychodząc na boisko po przeciwnych stronach?

Piotr: - Jeżeli chodzi o mnie, to chciałem pokazać się z jak najlepszej strony. Nie czułem jakieś specjalnej presji, czy też chęci udowodnienia czegoś bratu. Jesteśmy w tak zażyłych relacjach, że nie muszę nikomu w rodzinie niczego udowadniać. To była zwykła chęć wygrania meczu.

Paweł: - Jak się jest już na boisku to nie ma takich myśli, czy jest brat czy nie ma. Przed meczem, po meczu jest inaczej. Spotkaliśmy się, dość długo się nie widzieliśmy. Na boisku o tym się zapomina i gra się jak najlepiej dla swojego zespołu.

- Zazwyczaj nie gracie w tych samych strefach boiska, ale Piotrek schodził dzisiaj do środka. Zresztą raz mógł zaskoczyć...

Piotr: - Chyba nie raz! (śmiech)

Paweł: - Chyba ze trzy (śmiech)

- ... Michała Leszczyńskiego. Tak naprawdę Piotr mogłeś strzelić bramkę raz, a dwa razy...

Piotr: - O nie, nie! Tu się nie zgodzę.

- (śmiech) Nie o to chciałem zapytać.

Piotr: - Znowu mieszacie.

Paweł: - No właśnie! (śmiech)

- Przeważnie Piotr gra na boku. Ty, Paweł, grasz w środku. W trakcie meczu Piotr schodził do środka. Powiedzcie jak to jest, nie zadrżała wam noga kiedy musicie zablokować strzał lub wejść trochę mocniej?

Paweł: - Myślę, że mi nie zadrżała noga. Szczególnie w pierwszej połowie, ale ja mogę się obronić. Wiem, że tam faulu nie było, bo trąciłem piłkę.

Piotr: - Owszem, faulu nie było, ale w jednym ze starć, gdy próbowałem dryblingu i ominąć brata to odebrał mi piłkę i trafił mnie kolanem w mięsień czworogłowy mocno go zbijając. 

- Skomentujcie teraz grę, ale... przeciwnej drużyny. 

Paweł: - Byliśmy przygotowani na taką grę Stali, że raczej będą grali z kontry i dadzą nam pole gry, abyśmy grali atakiem pozycyjnym. Myślę, że mieliśmy więcej sytuacji od przeciwników, choć Stal groźnie odgryzała się kontrami. Na pewno dziś dobre zawody rozegrał Michał Leszczyński, ale i tez bramkarz Kozioł w niektórych niesamowitych sytuacjach wychodził z nich obronną ręką. Ponadto dwie poprzeczki, Optycznie była nasza przewaga, ale z tego punktów nie ma i wracamy z zerowym dorobkiem. Co do drużyny gospodarzy to dwóch rosłych środkowych obrońców czyściło przedpole, ciężko było rozegrać górnymi piłkami. Krzysztof Szewczyk, Patryk Kun, Tsubasa Nishi czy Rafał Kujawa musieli się skupiać, aby nie grać górą, lecz po ziemi. Byliśmy przygotowani na to. Szkoda, bo kolejne punkty uciekają nam. Jakieś fatum prześladuje nas przez te trzy ostatnie mecze. Nie strzelamy bramek, ale myślę, że to siedzi w głowach. Nie mamy takiej pazerności przed bramką drużyny przeciwnej, żeby dobić tę piłkę nawet do pustej bramki. Nad tym będzie trzeba na pewno popracować. 

Piotr: - Jeżeli miałbym ocenić grę Stomilu... W pierwszej połowie ogólnie obraz meczu był wyrównany. W kilku momentach staraliśmy się grać atakiem pozycyjnym. Cały czas uważam i mówię, że częściej powinniśmy z tego korzystać, bo mamy chłopaków potrafiących tak grać. Jednak taktyka jest taka, aby grać z kontry. Tak ten zespół wywalczył awans i tak chce grać. Druga połowa to przewaga ze strony Stomilu, zepchnęli nas do głębokiej obrony. Próbowaliśmy się odgryźć kontrami. Zabrakło tego przetrzymania piłki z przodu, tej gry na dwa-trzy kontakty i większej ilości zawodników w strefie obrony przeciwnika. Z jednej stroni powinniśmy byc zadowoleni z remisu, ale musimy zacząć bramki i punkty. W dziewięciu spotkaniach mamy pięć punktów. Wiadomo jak to jest z wynikami, że jak się wygra pierwszy mecz to potem powinno być łatwiej. Czekamy na pierwsze zwycięstwo.

Tagi: Stomil Olsztyn Stal Mielec Piotr Głowacki Paweł Głowacki

Komentarze

                           
                           
 _ __ ___  _   _ ___  __ _ 
| '_ ` _ \| | | / __|/ _` |
| | | | | | |_| \__ \ (_| |
|_| |_| |_|\__,_|___/\__,_|
                           
                           
 

Redakcja sport.egit.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Najnowsze artykuły

Twitter