Mateusz Chyl. Fot. Mariusz Kraszewski

Mateusz Chyl. Fot. Mariusz Kraszewski

Chyl: To był wysoki poziom mistrzostw Polski

06.06.16 11:04   kras   0  

Mistrzostwa Polski w siatkówce plażowej niesłyszących za nami. Rozmawialiśmy z koordynatorem w Polskim Związku Sportu Niesłyszących - Mateuszem Chylem.

- Mistrzostwa Polski zakończone. Jak oceniasz ten tegoroczny turniej w porównaniu z poprzednimi latami?

- W porównaniu z poprzednim rokiem to poziom turnieju się podniósł ze względu na to, że był to turniej Mistrzostw Polski, a rok temu nie były one rozgrywane. Przeprowadzono tylko turniej osób niesłyszących ze względu na brak imprezy międzynarodowej. W tym roku mamy Mistrzostwa Świata w Turcji, dzięki temu inne kluby "spięły"  się  na te zawody i wysłały swoje najlepsze pary. Dzięki temu, moim zdaniem, oglądaliśmy wysoki poziom zawodów. Oczywiście nie wszyscy byli dobrani w takie pary w jakich będą grać w kadrze Polski, stąd też te pary może nie był optymalne, ale zawodnicy którzy zagrali w finale: Artur Langos i Tomasz Miśkiewicz z Łodzi oraz Tomasz Orzeł i Kuba Kupczałojć z Olsztyna – to widać było, że oni grają ze sobą bardzo długo i w konsekwencji doszli do tego finału.

- Jesteś zaskoczony tym, że miejsca podium zajęły właśnie te pary czy może wszystko ułożyło się tak jak przewidywałeś?

- Myślę, że nie jestem zaskoczony. Te cztery pary, które był rozstawione w wyniku piątkowego losowania obroniły swoją pozycję i zajęły miejsca w premiowanej czwórce. Wiadomo, że w półfinałach różne są wyniki, wiele zależy dyspozycji dnia czy po prostu od rozegrania jednego meczu lepiej lub gorzej i taka jest kolejność. Moim zdaniem bez niespodzianek. Na plus oceniam występ młodego zespołu: Tomasz Morawski i Dawid Puszczyński i uważam, że mogą namieszać w przyszłości. Urwali seta Patole i Koconowi w walce o półfinał z "prawej strony" drabinki. To z pewnością cieszy, że są młodzi, którzy się rozwijają. Wcześniej tak nie było, oni nie przyjeżdżali na turnieje. Dopiero od roku widać tę tendencję, że młodzież istnieje. Niedawno był mistrzostwa Europy juniorów, gdzie udało nam się zdobyć brązowy medal i młodzi zawodnicy zaczynają być ważną częścią seniorskiej kadry.

- Co powiesz o występie kobiecych par? Jak oceniasz ich występ w Olsztynie?

- Niestety dziewczyny mają wkrótce mistrzostwa Świata w hali i te najlepsze zawodniczki nie przyjechały, bo po prostu szykują formę na najważniejszą imprezę roku. Z tego powodu wystąpił w Olsztynie "drugi garnitur", ale jesteśmy zadowoleni z tego jak sobie one poradziły. Zawodniczki zostawiły na piasku mnóstwo serca i dały z siebie wszystko.

- Jakie plany na ten rok mają twoi podopieczni? Co was jeszcze czeka?

- Nasze najbliższe cele to dwie, czterodniowe konsultacje kadry Polski, które odbędą się w Olsztynie przed mistrzostwami Świata w Turcji w miejscowości Samsun, które odbędą się w dniach 18-24 lipca. A jako klub Warmig Olsztyn to wracamy do treningów we wrześniu, najpierw mamy Puchar Polski w Gliwicach (4-6 listopada) i Liga Mistrzów w Rimini we Włoszech, który odbędzie się w dniach 23-27 listopad, ale wiele zależy od tego czy uda nam się uzbierać środki na to. Niestety nie mamy funduszy, polski związek w tym stopniu nas nie wspiera. Pomoc uzyskujemy od fundacji Huberta Jerzego Wagnera, Olsztyńskiej Szkoły Wyższej oraz firmy „Bramy Szempliński”, ale nie wiemy czy uda się sfinansować wyjazd. Dlatego apel gorący do wszystkich lokalnych przedsiębiorstw, które mogły nas wesprzeć nawet jakimiś niskimi kwotami. Udało nam się to dwa lata temu, gdy pojechaliśmy do Pesaro, do Włoch i zajęliśmy tam wysokie, szóste miejsce. Rok temu w Brugge, w Belgi nie wystąpiliśmy. Stąd też prośba o pomoc abyśmy mogli zrealizować swoje marzenia.

Tagi: Warmig Olsztyn Mateusz Chyl

Komentarze

 _        _       
| |      (_)      
| |_ ___  _ _   _ 
| __/ _ \| | | | |
| || (_) | | |_| |
 \__\___/| |\__, |
        _/ | __/ |
       |__/ |___/ 
 

Najnowsze artykuły

Twitter