Mariusz Borkowski. Fot. sport.egit.pl

Mariusz Borkowski. Fot. sport.egit.pl

Borkowski: Umowa z Budimexem sprawia, że cały czas będzie trzeba ciężko pracować

19.05.16 12:07   em   8  

- Umowa jest skonstruowana tak, żeby klub nie mógł popełnić błędu i będzie musiał cały czas pracować na współpracę z Budimexem. Nie będzie czekania na zasadzie, co będzie, to będzie - mówi w rozmowie ze sport.egit.pl prezes Stomilu Olsztyn Mariusz Borkowski.

- Bardzo długo nie rozmawiałeś z żadnym dziennikarzem, ciężko było znaleźć jakikolwiek Twój komentarz w mediach. Bałeś się ciężkich pytań?

- Ja nigdy nie boję się trudnych pytań. Chciałem się skoncentrować na rzeczach, które mnie otaczają na co dzień. Nie chciałem komentować, żeby nie wywoływać niepotrzebnej polemiki. Wiem, że te sprawy były trudne dla dziennikarzy, i to że się nie odzywałem nie pomagało. Chciałem się skoncentrować na tym, co czeka Stomil.

- Dlaczego umowa z Budimexem nie została podpisana w blasku fleszy, tak jak to było w przypadku np. Galerii Warmińskiej? Dlaczego skupiliście się tylko na wydaniu dwóch wspólnych komunikatów prasowych?

- Uzgodniliśmy z Budimexem, że to o czym mówisz, dopiero nastąpi. Musimy znaleźć wspólny termin, żeby przekazać więcej informacji na temat tej umowy. Myślę, że nastąpi to w najbliższym czasie. Ograniczyliśmy się tylko do tych informacji, że umowa została podpisana na dwa lata z możliwością przedłużenia o rok. Wkrótce przedstawimy więcej informacji, które mogą zaciekawić kibiców.

- Umowa zawiera klauzulę poufności. Rozumiem, że to celowy zabieg?

- Bezpieczny. Najlepiej skoncentrować się na bieżącej pracy. Patrząc na to co się działo w przypadku Galerii Warmińskiej - szczególnie jeżeli chodzi o kwoty umowy - to różnie z tym później było. Umowa z Budimexem, zawiera dużo bardzo ciekawych elementów, których nie było przy poprzednich umowach. Jest bezpieczniejszą umową dla obydwu stron. Są rzeczy na dzień dzisiejszy, o których nie chcielibyśmy mówić.

- Czyli, teraz nie ma takiej opcji, że Budimex może bez podania przyczyny wypowiedzieć umowę?

- Nie. O tym bezpieczeństwie dla klubu mówiłem chwilę wcześniej. Są różne przypadki, trudne dla firmy, trudne dla klubu, mogą pojawić się błędy. Umowa jest skonstruowana tak, żeby klub nie mógł popełnić błędu i będzie musiał cały czas pracować na współpracę z Budimexem. Nie będzie czekania na zasadzie, co będzie, to będzie.

- Akcje marketingowe z Budimexem cały czas są negocjowane. Na meczu z Arką Gdynia na bandach ledowych pojawiło się logo sponsora głównego. Możesz coś więcej powiedzieć jak to będzie wyglądało?

- Podczas podpisywania umowy zaczęliśmy o tym rozmawiać. Uznaliśmy jednak, że lepiej będzie na spokojnie przygotować cały plan marketingowy. Umówić wszystkie wizualizacje, jest parę ciekawych tematów, o których powiemy później. Są pomysły, żeby wizerunkowo dobrze przedstawiać firmę Budimex.

- W ten słynny piątek przed rundą wiosenną, kiedy udało się zatrzymać piłkarzy w Stomilu, to już wtedy widziałeś, że to właśnie Budimex uratuje Stomil?

- Nie, to nie była ta firma. Budimex jest oddzielnym tematem. Wtedy było całkiem inne myślenie. Był pomysł wciągnięcia innej firmy, z którą cały czas rozmawiamy, mam nadzieję, że rozmowy zakończą się pozytywnie. Budimex jest taką firmą, że daje nam stabilizację.

- Teraz właśnie jest ten czas na budowanie piramidy sponsorskiej.

- Teraz mamy parasol bezpieczeństwa, jest chwila spokoju na działanie. To już czuć, dochodzą do nas sygnały chociażby od obecnych sponsorów, że są nowe pomysły na współpracę.

- Teraz jest czas także na zmiany w klubie. Nie da się przecież prowadzić pierwszoligowego klubu chociażby bez dyrektora biura.

- Jest ciężko, to prawda. Osoby, które zostały w pracy, wykonują ciężką pracę. Ja przejąłem część obowiązków dyrektora oraz sprawy związane z księgowością. Bardzo dużo czasu to zajmuje, dokonuję selekcji, co jest ważne, co można zrobić później. Wszystkiego naraz nie da się zrobić. Cieszę się, że wszyscy wytrzymali ten ciężki okres. Był sygnał, że będzie dobrze, ale ten marazm się pojawił i trochę trwał. Żeby wykonać tą pracę, którą mamy umówioną z Budimexem, to musimy naszą pracę przeorganizować. Mam taki schemat rozbudowy klubu. Chciałbym żeby to wyglądało profesjonalnie, ale będziemy to robić krok po kroku, nie będziemy nagle zatrudniać bóg wie ile osób. Będą to osoby, które będą potrafiły na to wszystko spojrzeć chłodnym okiem, ale będą też się utożsamiać z tym klubem i regionem.

- Dostaniemy licencję na grę w I lidze?

- Musimy. Musimy najpierw zagrać dobrze trzy ostatnie mecze, żeby mieć spokój, a reszta należy do pracowników klubu. Wytyczne do poprawienia, które dostaliśmy od Polskiego Związku Piłki Nożnej, jesteśmy wstanie do 20 maja zrealizować.

- Jakie są obecnie zaległości wobec piłkarzy?

- W tym roku jesteśmy już na bieżąco z płatnościami dla piłkarzy, pracowników oraz trenerów. Chciałbym bardzo, żeby jak najszybciej pozbyć się garbu, w postaci długu stowarzyszenia. To cały czas leży mi w głowie, ile musieliśmy wziąć na siebie. Powoli jednak spłacamy, mamy rozwiązania i każdy, kto pracował w tym klubie, a pieniędzy nie dostał, prędzej, czy późnej je otrzyma. Na zaległe płatności z rundy jesiennej mamy podpisane ugody i mam nadzieję, że szybko je spłacimy. Ja nie chcę takich sytuacji, żeby ktoś myślał, że my te pieniądze przed kimś ukrywamy. Ktoś na nie zapracował, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że klub mógł przestać istnieć i wtedy nikt by nic nie odzyskał.

- Jak będzie wyglądał Stomil w rundzie jesiennej?

- Cały czas te myśli mi po głowie chodzą. Moglibyśmy przejść do rozmów, jakbyśmy mieli pewne utrzymanie w lidze. Teraz musimy zdobyć kilka punktów i wtedy zaczniemy rozmowy z piłkarzami. Podoba mi się pomysł Polskiego Związku Piłki Nożnej promujący finansowo kluby, którze stawiają na swoich wychowanków oraz młodzieżowców. Będziemy w tym temacie działać, opierać się i stawiać na swoich.

- Rezerwy Stomilu są na pierwszym miejscu w IV lidze. Chcecie awansować do nowej III ligi?

- Ciężko powiedzieć. Rozmawiałem z Michałem Alancewiczem (trener rezerw Stomilu - red.) i powiedziałem, że sportowo ma wygrać ligę. Cel jest do zrealizowania. III liga będzie bardzo silna i jest to kusząca perspektywa. Trzeba będzie przeanalizować jakie to są finanse, bo obecnie mamy za mało piłkarzy, żeby grać w takiej lidze. Ciężkim tematem będzie boisko dla tej drużyny. Na dzień dzisiejszy spotkania domowe gramy na wyjazdach. Jest czas żeby się nad tym zastanowić, zobaczymy jak to będzie wyglądało.

- Prezesem Stomilu Olsztyn jesteś już ponad rok. Jak ocenisz okres swojej działalności.

- Nie wyobrażałem sobie tego wszystkiego, że tak to będzie wyglądało. Mój światopogląd był inny jak tutaj przychodziłem. Wiedziałem, że będzie ciężko, że będzie wiele ciężkich rozmów z osobami przychylnymi i mniej przychylnymi. Nie spodziewałem się, że będzie tyle kontroli i tłumaczenia się z przeszłości jaka panowała w Stomilu. Później skupiłem się na pracy w Olsztynie, w regionie oraz w Polsce. Dlatego m.in. mnie było mniej w mediach. W obecnej sytuacji w jakiej jesteśmy, to jest ten moment, gdzie lokalni przedsiębiorcy będą mogli bardziej przychylniej spojrzeć na nasz klubu. Klub, który kolejny raz wychodzi z kryzysowej sytuacji, dzięki m.in. kibicom. Teraz udało się dotrzeć do takiego momentu, że dzięki Budimexowi, w końcu klub będzie mógł działać na zdrowych zasadach. Nie wyobrażam sobie kolejnej takiej zimy jak ostatnio. Trzeba wyciągnąć wioski i dzięki tej obecnej sytuacji nie doprowadzić do powtórki. Ta umowa jest tak skonsturowana, że trzeba będzie cały czas pracować. Nie mówię o pokazywaniu jakiś papierków, tylko o efektach naszych pracy.

- Wspomniałeś o kibicach, czyli o akcji #MiliondlaStomilu. Dlaczego akcja nie została oficjalnie zamknięta? Nie ma jakiegokolwiek rozliczenia się z tej akcji, a na oficjalnym facebooku nadal widnieje, informacja, że można wpłacać pieniądze.

- Bo my cały czas dostajemy przelewy. Nie są to może duże sumy, ale 30-40 złotych wpływa na konto klubowe co jakiś czas. Tą akcję można było zamknąć w jakiś normalny sposób, a cały czas pojawiały się jakieś inne tematy, i było trzeba to odkładać na bok. Zdaję sobie z tego sprawę, że akcja przerosła nasze oczekiwania. Ta akcja pozwoliła przeżyć temu klubowi. Nadejdzie taki moment, że zakończymy oficjalnie tą akcję. Będzie czas na podziękowania wszystkim wpłacającym. Chcemy zrobić tablicę pamiątkową, bo ta akcja była przełomowa i przyniosła pozytywne efekty. Dzięki temu klub przystąpił do rozgrywek. Przyjdzie czas na podsumowanie, a w tym momencie mogę przeprosić, że to tak długo trwa. Nie robię tego specjalnie, ani złośliwie, nie jestem wstanie rozdzielić wszystkich obowiązków, a trzeba pamiętać, że nie pracuję tylko w klubie.

- Dochodzą do mnie sygnały, że tak dłużej nie dasz rady pracować, dzieląc obowiązki prezesa oraz pracownika w firmie, w której jesteś na etacie. Stomil będzie miał nowego prezesa?

- Nie wiem jak odpowiedzieć. Z jednej strony wszystko wskazuje na to, że teraz będzie zdecydowanie łatwiej, a z drugiej strony pojawia się myśl, że swoje zrobiłem. Różne myśli mi chodzą po głowie, ale o tym staram się nie myśleć. Udało mi się, to wszystko pogodzić, choć nie było to łatwe. Teraz skupiam się na bieżących sprawach klubu, a na rozmyślania i podejmowanie decyzji przyjdzie jeszcze czas.

Tagi: Stomil Olsztyn Mariusz Borkowski Budimex

Komentarze

  1. 20.05.16 13:29 taa

    bnudimex wyjebie was jak ta chujowa galeria

  2. 20.05.16 11:31 Miki

    Jakos prezesowi nie wierzę.Prezes dobrze wie że trener Jabłoński odchodzi bo nie chce przechodzic tego co przeszedł .

  3. 19.05.16 23:00 kibic

    Na 99 % trener Miroslaw Jablonski nie bedzie trenerem juz. Chyba ze stanie sie cud na Lyna.. Druga sprawa dlugi to narobil Kildan sciagajac awodnikow z Ukrainy !. Za jednego Kovala mozna bylo miec 3 - 4 pilkarzy z Polski.. z Naszego regionu !. Nie bronie tu prezesa, ale napewno zeby nie On i Rafal Szwed nie bylo by Klubu ktory byl juz jedna noga w d.. STOMIL OLSZTYN JAROTY

  4. 19.05.16 19:05 Pp

    Prezesie prowadzil Pan rozmowy z trenerem Jablonskim. Trzeba go zatrzymac w Stomilu na nastepny sezon!

  5. 19.05.16 15:29 kibic

    kurwa pajace szczekac tylko potraficie docencie to ze ten klub jest bo to dzieki niemu

  6. 19.05.16 14:16 OKS

    Ściemniacz. Wszystko na poprzedników a sam bogu ducha winny. Powiedz jaki dług ty wypracowałeś na dziś ... no nie bo u ciebie to nie dług to tylko strata Spółki... super

  7. 19.05.16 12:54 kostka do playarena

    W których przypadkach prezes kłamie? Pytam z ciekawości, bo przecież nie np. to, że była akcja MiliondlaStomilu, czy Budimex wszedł w Stomil.

  8. 19.05.16 12:43 playarena

    Przestań kłamać bajkopisarzu to trzeba mieć tupet ¡!!!!!!!!!!!!

                     
                     
__   _______   _____ 
\ \ / / _ \ \ / / _ \
 \ V / (_) \ V /  __/
  \_/ \___/ \_/ \___|
                     
                     
 

Redakcja sport.egit.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Najnowsze artykuły

Twitter