Legia Warszawa zdobyła Puchar Polski. Fot. Reprodukcja z

Legia Warszawa zdobyła Puchar Polski. Fot. Reprodukcja z "Dziennika Pojezierza"

"Z archiwum biblioteki": Legia Warszawa zdobyła Puchar Polski na stadionie w Olsztynie

02.05.16 09:10   em   5  

To był jeden z najpiękniejszych finałów Pucharu Polski w historii tych rozgrywek. Mowa o meczu z 24 czerwca 1989 roku, który odbył się w Olsztynie na stadionie Stomilu. Legia Warszawa wygrała wtedy 5:2 z Jagiellonią Białystok. Przypominamy spotkanie we wtorek 2 maja, kiedy to popołudniu o Puchar Polski w Warszawie na Stadionie Narodowym Legia powalczy z Lechem Poznań.

Na wieść o tym, że finał Pucharu Polski odbędzie się w Olsztynie, w stolicy regionu zapanowała euforia. Była ona na tyle duża, że po mieście szybko rozpowszechniła się plotka, że w bardzo szybkim tempie rozeszły się bilety na to spotkanie.

Informację na łamach "Dziennika Pojezierza" dementował Tadeusz Markiewicz z Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Olsztynie.

- Do 25 maja przyjmujemy zamówienia zbiorowe. Następnie je przeliczamy. Jeśli liczba zamówień nie przekroczy pojemności stadionu, to między 5, a 10 czerwca, będziemy sprzedawać bilety w kasach. Do sprzedaży trafi 21 tysięcy wejściówek. Jagiellonia początkowo chciała 7 tysięcy, Legia 5 tysięcy. Pierwsze jedenaście tysięcy biletów przeznaczone na nasze wojewódźtwo rozeszło się w ciągu 16 godzin! 

Dwa i pół tysiąca złotych kosztował bilet na trybunę główną (krytą), a dwa tysiące na pozostałe trybuny. Zysk ze sprzedaży wejściówek został podzielony po równo pomiędzy PZPN, OZPN, Legię oraz Jagiellonię.

Zanim doszło do tego pamiętnego spotkania na stadionie Stomilu musiało dojść do kilku zmian. Zostało wyrównane boisko, wyremontowano szatnie, naprawiono ławki na stadionie.

Organizatorzy spotkania musieli także zadbać o nocleg dla Legii Warszawa oraz Jagiellonii Białystok. Ci pierwsi nocowali w Mierkach, a drudzy w ośrodku wypoczynkowym w Klewkach.

Spotkanie w Olsztynie było przepustką do nieistniejącego już Pucharu Zdobywców Pucharu. Legia Warszawa w sezonie zajęła czwarte miejsce, dlatego poprzez rozgrywki Pucharu Polski chciała dostać się do europejskich pucharów. O tym samym myślała Jagiellonia Białystok, która jednak od początku nie była stawiana w roli faworyta. Zespół z Białegostoku pewnie utrzymał się w I lidze (ósme miejsce - przyp.) i dlatego mógł spokojnie przygotować się do finałowego spotkania, aby móc powalczyć o historyczną przepustkę do Europy. 

Ostatecznie do Olsztyna wybrało się 5 tysięcy fanów z Białegostoku oraz 3 tysiące z Warszawy. Tyle biletów sprzedano w tych miastach. Pozostałe wejściówki wykupili kibice w Olsztynie, którzy zasiądą na trybunie głównej. - Chcemy poznać smak dobrej piłki - czytamy w zapowiedzi spotkania w "Gazecie Olsztyńskiej". 

Kibice, którzy na stadion wybrali się dwie godziny wcześniej mogli obejrzeć mecz żaków Stomilu Olsztyn z Warmią Olsztyn. Organizatorzy przygotowali okolicznościowy program meczowy, były także stoiska z pamiątkami obydwu klubów.

Z ciekawostek można wspomnieć, że na mecz akredytowało się ponad 70 dziennikarzy. Zamknięto praktycznie na cały dzień parkingi przy stadionie. 

Legia Warszawa zanim trafiła do finału, to wyeliminowała Stal Rzeszów, ŁKS Łódź, Górnik Zabrze oraz GKS Katowice. Jagiellonia Białystok w drodze do olsztyńskiego finału pokonała: Chrobrego Głogów, Stal Stalowa Wola, Bałtyk Gdynia oraz Ruch Chorzów. 

W finałowym meczu Legia Warszawa pokonała Jagiellonię Białystok 5:2 (3:1). - Przyzwyczajeni do ligowej szarzyzny kibice, byli mile zaskoczeni poziomem finałowego spotkania. Szczególne brawa należą się drużynie warszawskiej Legii, która wygrywając wysoko i w pełni zasłużenie, potwierdziła swoją przynależność do krajowej czołówki - można była przeczytać w relacji dziennikarza "Dziennika Pojezierza".

Ponad siedemdziesięciu dziennikarzy obecnych na tym spotkaniu wybrało piłkarza meczu, a został nim strzelec pierwszej bramki w meczu Roman Kosecki. 

Jak padały bramki?

  • 1:0 - Roman Kosecki w siódmej minucie popisał się celnym strzałem z woleja po dośrodkowaniu Dariusza Wdowczyka.
  • 2:0, 3:0 - Dariusz Dziekanowski oraz Roman Kosecki celnie trafiają z dobitki po strzałach Krzysztofa Iwanickiego.
  • 3:1 - W 31 minucie strzałem z głowy bramkarza Legii pokonał Jerzy Leszczyk.
  • 4:1 - W 53 minucie Iwanicki strzela z 18 metrów prosto w okienko.
  • 4:2 - Jacek Bayer wpakował piłkę do siatki, która wcześniej trafiła w poprzeczkę po strzale Leszczyka.
  • 5:2 - Rywali z Białegostoku dobija Dariusz Dziekanowski, który wykorzystał idealne podanie Iwanickiego.

- Zbyt szybko straciliśmy bramki. Niestety mimo przedmeczowych uwag nie udało się moim piłkarzom upilnować Koseckiego i Dziekanowskiego. Przy drugim i trzecim golu błędy popełnił bramkarz. Po przerwie zespół grał lepiej, ale kontry Legii podcięły nam skrzydła. Zazdroszczę Andrzejowi takich piłkarzy jak Roman Kosecki i Dariusz Dziekanowski. Życzę mu powodzenia w rozgrywkach europejskich. Ogólnie mecz był pasjonującym widowiskiem, jakie niezbyt często zdarza się oglądać na naszych boiskach. Wspaniała była też publiczność i organizacja meczu - powiedział na konferencji prasowej trener "Jagi" Krzysztof Buliński.

- Jestem naprawdę szczęśliwy. Wcześniej wielokrotnie przegrywaliśmy w decydującym spotkaniu. Tak było, między innymi w ubiegłym roku z Lechem Poznań. Wygraliśmy po dobrej grze, szczególnie w pierwszej połowie. Tym razem dysponowałem też pełnym składem, nie licząc kontuzji Stanisława Terleckiego. Do momentu zdobycia piątek bramki, mecz był zacięty i mógł się podobać. Rozumiem smutek trenera Bulińskiego - sam przeżywałem to rok temu - powiedział trener Legii Warszawa Andrzej Strejlau.

  • Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 5:2 (3:1)

1:0 - Kosecki (7), 2:0 - Dziekanowski (20), 3:0 - Kosecki (28), 3:1 - Leszczyk (31), 4:1 - Iwanicki (53), 4:2 - Bayer (66), 5:2 - Dziekanowski (78)

Legia: Robakiewicz - Kruszankin, Budka, Kaczmarek, Wdowczyk, Bąk (71 Łatka), Pisz (79 Jóźwiak), Karaś, Iwanicki, Dziekanowski, Kosecki

Jagiellonia: Sowiński - Bartnowski, Lisowski, Ambrożej, Cylwik, Romaniuk (67. J. Szugzda), Czykier, D. Bayer, Leszczyk, J. Bayer, Michalewicz (67 C. Kulesza)

Sędziował: Perek (Poznań). 

Tekst napisał Emil Marecki, na podstawie wycinków prasowych z "Gazety Olsztyńskiej" oraz "Dziennika Pojezierza".

Tagi: Legia Warszawa Jagiellonia Białystok Z archiwum biblioteki

Komentarze

  1. 18.05.16 13:24 lol

    Pilka poszla do przodu od tam tych lat patrzac na nie ktore druzyny a w olsztynie miescie zlodzieji i korupcji czas sie zatrzymal komuna wieje na stadionie do dzis no i klub nie lepszy biedny bez kasy skomlajacy co chwiloe o hajs jak pies o jedzenie

  2. 04.05.16 08:34 wielbark

    A ja to pamietam czarno -biale telewizory

  3. 03.05.16 18:09 OKS

    Kaczmarek z Pucharem Polski eheheh Zbysik remisik :)

  4. 03.05.16 12:35 B@rt

    Jestem święcie przekonany, że poziom piłkarski z '89 jest nie do osiągnięcia dla obu drużyn z poniedziałkowego finału Pucharu Polski.

  5. 02.05.16 21:20 stan

    Niestety, wtedy miałem ślub córki.

           _         
          | |        
 _____   _| | _____  
|_  / | | | |/ / _ \ 
 / /| |_| |   < (_) |
/___|\__, |_|\_\___/ 
      __/ |          
     |___/           
 

Twitter