Marcin Malewski walczy o piłkę. Fot. Artur Szczepański

Marcin Malewski walczy o piłkę. Fot. Artur Szczepański

Malewski: Pod koniec Leszno "pękło" i zrobiło się ostatecznie osiem bramek przewagi

29.09.14 12:42   rys   0  

Warmia Traveland Olsztyn nadal jest liderem I ligi. W niedzielę podopieczni Karola Adamowicza wygrali 35:27 z Astromalem Leszno. Po meczu rozmawialiśmy z najlepszym strzelcem zespołu w tym meczu (7 bramek - red.) Marcinem Malewskim.

- Jak ocenisz niedzielne zwycięstwo nad Astromalem?

- Nastawialiśmy się, że będzie ciężko i się nie pomyliśmy. Przyjechało Leszno, które od kilku sezonów gra w I lidze i jest solidnym zespołem. Chłopaki są zgrani od paru lat, więc wiedzieliśmy, że będzie ciężka przeprawa i tak rzeczywiście było. Udało się nam dobrze wejść w mecz, bo zaczęliśmy od 4:0. Wiedzieliśmy, że trzeba grać przez 60 minut na tym samym poziomie, żeby było jak najmniej przestojów. W pierwszej połowie się nam to udawało, w drugiej połowie mieliśmy jeden przestój, który kosztował nas tym, że goście doskoczyli nas na jedną bramkę. Szybko się otrząsnęliśmy, trener wziął czas, ustaliliśmy konkretne schematy gry, poprawiliśmy w obronie dojście do zawodników. Odskoczyliśmy na kilka bramek, dyktowaliśmy warunki gry, a pod koniec Leszno "pękło" i zrobiło się ostatecznie osiem bramek przewagi.

- Skąd się wziął ten przestój w grze?

- Jeszcze tego nie analizowaliśmy, ale mogło to wyniknąć z trzech, czterech błędów w obronie. Oni zdobywali bramki, a my nie mogliśmy się przebić w ataku. Mały stres się pojawił i stąd się to pojawiło.

- Warmia po trzech spotkaniach jest liderem. Prezes klubu Stanisław Tunkiewicz przed sezonem mówił, że zespół w tym sezonie nie jest jeszcze gotowy na awans. Jak do tego podchodzą zaowdnicy?

- No właśnie za nami dopiero trzy kolejki (śmiech - red.). Fajnie, że mamy pierwsze miejsce i prowadzimy w I lidze. Jeżeli chodzi o przyszłość to nie zastanawiamy się nad tym i nie rozmawiamy o tym w szatni. Skupiamy się na każdym najbliższym meczu żeby w każdym z nich powalczyć o zwycięstwo.

- Dalej macie problemy z miejscem do treningów? Jak wygląda sytuacja?

- Do dnia dzisiejszego tylko jeden trening mieliśmy poza Uranią, trenowaliśmy na Starcie (hala przy ulicy Pana Tadeusza - red.). W następnym tygodniu zagramy w Nidzicy w roli gospodarza, ponieważ Urania będzie zajęta. Nie wiadomo właśnie wtedy gdzie będziemy trenować.

- A jak temperatura w Uranii?

- Jeszcze póki co jest okej. Niedługo pewnie będzie trzeba trenować w dresach, a może i w czapkach i w rękawiczka (śmiech - red.). 

Tagi: Marcin Malewski Warmia Traveland Olsztyn

Komentarze

     _                
    | |               
  __| |_   _  ___ ___ 
 / _` | | | |/ __/ _ \
| (_| | |_| | (_|  __/
 \__,_|\__,_|\___\___|
                      
                      
 

Najnowsze artykuły

Twitter