Indykpol AZS Olsztyn wygrał 3:1 z Łuczniczką Bydgoszcz. Fot. sport.egit.pl

Indykpol AZS Olsztyn wygrał 3:1 z Łuczniczką Bydgoszcz. Fot. sport.egit.pl

Zwycięstwo na początek! Indykpol AZS Olsztyn - Łuczniczka 3:1

02.11.15 22:51   kras   0  

Udanie rozpoczęli nowy sezon siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn. W swoim pierwszym spotkaniu podopieczni Andrea Gardiniego pokonali drużynę Łuczniczki Bydgoszcz 3:1. MVP spotkania został wybrany przyjmujący gospodarzy Bartosz Bednorz.

  • Indykpol AZS Olsztyn - Łuczniczka Bydgoszcz 3:1 (25:23, 23:25, 25:17, 25:21)

Indypol AZS: Van Den Dries, Zniszczoł, Stoilović, Bednorz, Woicki, Koelewijn, Potera (l) oraz Bieńkowski

Łuczniczka: Jurkiewicz, Ferens, Radke, Ruciak, Kosok, Krzysiek, Żurek (l) oraz Murek, Wolański, Nowakowski, Wiese

MVP: Bartosz Bednorz (Indykpol AZS Olsztyn)

I set

Pierwszego seta w nowym sezonie PlusLigi lepiej rozpoczęli siatkarze Łuczniczki, którzy po błędzie gospodarzy prowadzili 3:1. Po chwili zrobił się remis 4:4, problemy z przyjęciem zagrywek Bartosza Bednorza mieli goście, a olsztynianie nie mylili się na kontrach. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili siatkarze z Bydgoszczy, sprytny atak z drugiej piłki Murilo Radke sprawił, że na tablicy wyników było 8:7. Kolejne akcje w tej części seta to walka punkt za punkt. Obie drużyny nie potrafiły wyjść na więcej niż jeden punkt przewagi (12:12). Błąd przyjęcia po stronie olsztynian sprawił, że podopieczni trenera Piotra Makowskiego prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:15. Po punktowym ataku ze środka Grzegorza Kosoka drużyna Łuczniczki Bydgoszcz prowadziła 20:18. Nie do zatrzymania był przyjmujący drużyny z Bydgoszcz, Wojciech Ferens, który dzięki swoim atakom utrzymywał dwupunktową przewagę nad olsztyńskim AZS-em (23:21). Po chwili był remis 23:23, świetnym atakiem na kontrze popisał się Bram Van Den Dries! Emocjonującą końcówkę pierwszego seta zakończył Thomas Koelewijn, który zapewnił olsztyńskiej drużynie zwycięstwo w pierwszym secie, wygranym 25:23.

II set

Druga partia spotkania zaczęła się od minimalnego prowadzenia gości. Po ataku blok-aut w wykonaniu Van Den Driesa olsztynianie przegrywali 2:3. Blok Miłosza Zniszczoła na Wojciechu Jurkiewiczu wyrównał wynik seta (4:4). Podobnie jak w pierwszym secie tak i w tym, na pierwszej przerwie technicznej prowadziła drużyna z Bydgoszczy (8:7). Goście cały czas prowadzili grę, po zepsutym ataku Koelewijna ich przewaga wynosiła trzy oczka (12:9). Gospodarze byli w tej części seta całkowicie bezradni wobec bardzo dobrej dyspozycji rywali. Skuteczny atak Bartosza Krzyśka sprawił, że ekipa Piotra Makowskiego prowadziła już 16:10. Przewaga Łuczniczki powoli malała, autowy atak gości spowodował, że strata olsztynian wynosiła już tylko trzy punkty (17:14 dla drużyny z Bydgoszczy). Blok Michała Ruciaka na Bramie Van Den Driesie sprawił, że olsztynianie cały czas tracili trzy punkty do rywala (20:17). Gospodarze nie składają broni i walczą do końca, błąd w ataku popełniają bydgoszczanie i mamy remis 22:22. Seta kończył atakiem blok-aut Dawid Murek. Łuczniczka Bydgoszcz wygrywa drugą partię 25:23 i doprowadza do remisu w całym spotkaniu 1:1.

III set

Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia 4:2 Indykpolu AZS-u Olsztyn po ataku Thomasa Koelewijna. Po asie serwisowym Holendra gospodarze prowadzili 6:4. Kolejne akcje to walka punkt za punkt, po ataku Michała Ruciaka z lewego skrzydła był remis 10:10. Obie drużyny nie odpuszczają i kończą swoje piłki już w pierwszej akcji. Blok na Krzyśku, a chwilę potem atak ze środka holenderskiego środkowego powoduje, że akademicy obejmują prowadzenie 17:15. As serwisowy Van Den Driesa powiększył przewagę do czterech punktów (20:16) i powoli olsztynianie zbliżali się do końca spotkania. Kropkę nad "i" postawił Thomas Koelewijna, który znalazł lukę w bloku bydgoszczan i zdobył 25 punkt dla swego zespołu (25:17). Indykpol AZS Olsztyn objął prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu.

IV set

Siatkarze z Olsztyna lepiej dobrze rozpoczęli czwartą część spotkania. Po ataku Bartosza Bednorza gospodarze objęli prowadzenie 5:2. Skuteczną zagrywką popisał się Van Den Dries, który zdobył ósmy punkt dla gospodarzy (8:3). W ataku błyszczał holenderski środkowy Koelewijn, ale błąd ustawienia po stronie AZS-u sprawił, że przewaga drużyny Andrea Gardiniego się zmniejszyła (10:6). Bydgoszczanie wzięli się za odrabianie strat, pomogło im w tym wejście na parkiet Nikodema Wolańskiego. Po jego skutecznej kiwce przewaga gospodarzy stopniała do dwóch punktów, a po autowym ataku Miłosza Zniszczoła był remis 12:12. Olsztynianie otrząsnęli się z tej złej gry i zaczęli zdobywać punkty. Na kontrach szalał Bartosz Bednorz, po jego ataku blok-aut akademicy ponownie wyszli na czteropunktowe prowadzenie (16:12). Wysoka przewaga gospodarzy cały czas się utrzymuje, blok na Bartoszu Krzyśku sprawia, że na tablicy pojawia się wynik 19:14. Siatkarzom znad Brdy kończyły się argumenty i to olsztynianie dominowali na parkiecie (23:18). Ostatni punkt w tym spotkaniu gospodarze zdobyli po zepsutej zagrywce Michała Ruciaka, który posłał piłkę w siatkę i zakończył całe spotkanie. Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn po dobrym spotkaniu wygrywają 3:1 i dzięki temu trzy „oczka” zostają w Olsztynie.

Wypowiedzi:

Bram Van Den Dries

- Liczyliśmy na zwycięstwo, ale to nie było łatwe spotkanie. Spodziewaliśmy się, że inauguracyjny pojedynek będzie trudny, bo każde takie spotkanie niesie ze sobą trochę nerwowości. Tak było też w tyn spotkaniu. Jednak z punktu na punkt rozkręcaliśmy się i w tym czwartym secie widać było, że kontrolujemy przebieg wydarzeń na boisku. Chociaż zdarzały się parę razy sytuacje, że popełnialiśmy kilka błędów i sami sprawialiśmy, że nasza przewaga topniała. Zwycięstwo dzisiaj nas bardzo cieszy i skupiamy się na następnym meczu - powiedział po spotkaniu drugi trener Indykpolu AZS-u Olsztyn Piotr Poskrobko.

- Ciężko na gorąco jest oceniać spotkanie. Gospodarze byli z pewnością lepsi od nas w ataku i to zdecydowanie. Przeważali też w bloku co ma odzwierciedlenie w statystykach meczowych. Na pewno widać było u nas brak Kuby Jarosza i Wojtka Ferensa, który musiał przedwcześnie opuścić boisko. Na Kubę czekamy, a co się stało z Wojtkiem to nie wiadomo (zawodnik ma prawdopodobnie zerwane więzadło w lewym kolanie - red.). Mamy nadzieję, że to nie jest nic poważnego i w następnych kolejkach do nas dołączy, bo będziemy go bardzo potrzebowali - powiedział rozgrywający Łuczniczki Bydgoszcz Nikodem Wolański. 

Indykpol AZS Olsztyn - Łuczniczka Bydgoszcz 3:1

Tagi: Indykpol AZS Olsztyn Łuczniczka Bydgoszcz Piotr Poskrobko Nikodem Wolański Bartosz Bednorz

Komentarze

                        
                        
 _ __   ___ _ __  _   _ 
| '_ \ / _ \ '_ \| | | |
| |_) |  __/ |_) | |_| |
| .__/ \___| .__/ \__,_|
| |        | |          
|_|        |_|          
 

Najnowsze artykuły

Twitter