Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

Rekordy na Stadionie Leśnym

10.08.20 08:56   ab   0  

W 1920 r. w niezagospodarowanej dotąd podmokłej dolince w Jakubowie zbudowano Stadion Leśny. Wysiłek, jaki włożono w budowę procentował, Olsztyn otrzymał lekkoatletyczny stadion, jeden z najpiękniej położonych obiektów sportowych najpierw w Niemczech, później w Polsce. Naturalna leśna polana osłonięta od wiatru ścianą lasu sprzyjała biciu rekordów.

O domniemanym pierwszym rekordzie świata dowiedziano się z 70-letnim opóźnieniem! Jeden z olsztyńskich dziennikarzy pisząc o historii Stadionu Leśnego, wskazał na zawodnika przedwojennego klubu Hindenburg Allenstein Emila Hirschfelda, jako autora rekordu świata w pchnięciu kulą w 1928 r., pobitego właśnie w Olsztynie.

25-letni wtedy Emil Hirschfeld, niemiecki kulomiot i dyskobol uprawiał łącznie te dwie konkurencje, co w tamtych czasach nie było niczym niezwykłym. Sukcesy w pchnięciu kulą odnosił od 1927 r., kiedy został srebrnym medalistą Mistrzostw Niemiec. Później czterokrotnie był mistrzem Niemiec w pchnięciu kulą i dwukrotnie w rzucie dyskiem. Hirschfeld rzeczywiście w rzeczonym 1928 r. był w życiowej formie. Nie byle jaki to był sezon lekkoatletyczny, bo olimpijski. Nie rozgrywano wówczas mistrzostw świata czy Europy, igrzyska olimpijskie były czymś wyjątkowym, wygranie ich było olbrzymią nobilitacją. Sportowcy w 1928 r. wyznaczyli sobie spotkanie w Amsterdamie.

Hirschfeld trenował na Stadionie Leśnym, a na zawodach bił rekordy. Można więc było przypuszczać, że osiągał je także tutaj. W maju 1928 r. we Wrocławiu pchnął kulę na odległość 15,79 m po raz pierwszy bijąc rekord świata. Jako główny faworyt udał się do Amsterdamu, gdzie niestety nie poszło mu już tak dobrze. Już w pierwszej próbie uzyskał wynik tylko o 7 cm gorszy od swojego rekordu i niespodziewanie zajmował drugie miejsce, gdyż przerzucił go o 3 cm Amerykanin Herman Brix. W piątej serii inny miotacz z USA John Kuck, odebrał Hirschfeldowi rekord świata i został mistrzem olimpijskim. Olsztynianin wracał do domu z brązowym medalem. Porażkę powetował sobie miesiąc później w Bochum, gdzie 26 sierpnia 1928 r. jako pierwszy człowiek na świecie posłał kulę poza 16 metrów. Uzyskując wynik 16, 04 m na trwałe przeszedł do annałów sportu, łamiąc kolejną barierę ludzkich możliwości. A co z rekordem świata na Leśnym? Nigdy go nie było, to niestety tylko kaczka dziennikarska, choć puszczona po latach.

Olsztyn doczekał się w końcu rekordu świata. Również tym razem było to złamanie psychologicznej bariery ludzkich możliwości. W 1958 r. Stadion Leśny przeszedł renowację i mogły się na nim znów odbywać imprezy rangi mistrzowskiej. Przyszedł rok 1960, który był wielkim świętem na Warmii i Mazurach, zdominowały go obchody 550-lecia zwycięstwa pod Grunwaldem. Mistrzostwa lekkoatletyczne na ten rok zaplanowano w Szczecinie, ale w czasach „przewodniej roli PZPR”, niemożliwe jeśli było trzeba, szybko stawało się prawdziwe. Nie po raz pierwszy sport wykorzystano politycznie. Komuś zamarzył się start maratończyków z Pól Grunwaldzkich i temu podporządkowano wszystko. Mniej ważne było to, że Grunwald i Olsztyn łączy nieco więcej kilometrów, niż liczy sobie bieg maratoński, wszystko udało się dopasować.

5 lipca 1960 r. Olsztyński Związek Lekkiej Atletyki został telefonicznie poinformowany, że za miesiąc Mistrzostwa Polski odbędą się na Stadionie Leśnym. Brzmiało to jak żart, ale było najszczerszą prawdą. W ekspresowym tempie ruszyły przygotowania. O ile stadion był gotowy to brakowało przede wszystkim miejsc hotelowych. Organizatorów uratowały wakacje i sportowcy zostali zakwaterowani w miasteczku akademickim w Kortowie. Do położonego po przeciwległej stronie miasta stadionu, sportowców przewoziły specjalnie zakontraktowane autobusy. Olsztyńscy kibice na żywo mogli obejrzeć gwiazdy polskiego sportu: Janusza Sidłę, Zbigniewa Krzyszkowiaka, Kazimierza Zimnego, czy Jerzego Chromika. Zawody rozpoczęły się 5 sierpnia.

Ten dzień miał jednego wielkiego bohatera, był nim Józef Szmidt. Rywalizacja w trójskoku przyćmiła wszystkie dyscypliny rozgrywane w tym dniu. Ponad 5-tysięczna publiczność była świadkiem bicia rekordu świata. Józef Szmidt był drugim trójskoczkiem na liście startowej. Po wylądowaniu trójskoczka w piaskownicy sędziowie stłoczyli się wokół śladu, wyraźnie przekraczającego chorągiewkę zaznaczającą rekord świata, należący do Wiktora Saniejewa z ZSRR. Czterokrotnie mierzono odległość, by w końcu wybuchnąć radością. Widzowie spostrzegli skaczącego do góry w geście triumfu komentatora Polskiego Radia Bohdana Tomaszewskiego. Spiker zawodów podał odległość. 17, 035 m! Rekord świata pobity o 33 cm, Szmidt pierwszym człowiekiem skaczącym w trójskoku powyżej 17 m. Ponieważ wyniki w trójskoku notuje się z dokładnością do 1 cm, do protokołu zawodów ostatecznie wpisano 17.03 m. Rekordzista świata w międzyczasie zdążył założyć dres, zanim przyjął wszystkie gratulacje.

Publiczność szalała, czekając na kolejne rekordowe skoki. Tymczasem trener Tadeusz Starzyński, postanowił wycofać Szmidta z pozostałych prób, oszczędzając siły zawodnika. Konkurs został rozstrzygnięty, a za trzy tygodnie były już igrzyska olimpijskie w Rzymie. Zawody trwały dalej, a za kulisami organizatorzy i władze partyjne nakłaniali trenera i zawodnika do zmiany decyzji. Szmidt pojawił się jeszcze raz, aby oddać pożegnalny skok. Rozluźniony i zdekoncentrowany nie zbliżył się już do swojego rekordowego osiągnięcia, ale odebrał owację na stojąco przeznaczoną dla nowego rekordzisty świata.

Dziś Stadion Leśny jest w stanie totalnego upadku. Rozpoczęty w 1988 r. remont doprowadził do zniszczenia pierwotnego systemu odwodnienia obiektu. Przemiany polityczne, spowodowały iż remontu nigdy już nie dokończono. Mniej więcej połowa murawy stadionu jest kompletnie zarośnięta krzewami i drzewami, próżno szukać bieżni, rzutni czy zeskoków. Betonowa trybuna honorowa z dnia na dzień popada w coraz większą ruinę, po ławkach stadionowych nie ma już śladu.

Andrzej Bobrowicz

Tagi: Stadion Leśny

Komentarze

       _ _           
      (_) |          
 _ __  _| |__   ___  
| '_ \| | '_ \ / _ \ 
| |_) | | |_) | (_) |
| .__/|_|_.__/ \___/ 
| |                  
|_|                  
 

Redakcja sport.egit.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Najnowsze artykuły

Twitter