Natalia Piątek. Fot. Emil Marecki

Natalia Piątek. Fot. Emil Marecki

Co słychać u Natalii Piątek?

25.03.20 16:51   em   1  

Natalia Piątek w w 2018 roku zdecydowała się opuścić nasz region i spróbować sił w Ekstralidze. Zdecydowała się na transfer do klubu z Wałbrzycha. Niestety od dłuższego czasu zmaga się z kontuzją kolana.

- Jestem już łącznie po czterech zabiegach kolana i ponad 17-miesiącach przerwy od gry - mówi dla sport.egit.pl Natalia Piątek, była zawodniczka KKP Stomilowcy Olsztyn. - Po każdym z zabiegów rehabilitacja przebiegała inaczej ze względu na różnice w zabiegu. Obecnie mięsień został już odbudowany i powoli zaczynam wchodzić w treningi indywidualne z piłką pod kontrolą klubowej fizjoterapeutki, ale również dalej to łącze z pracą manualną i siłową.

Natalia Piątek zagrała tylko w dwóch spotkaniach ligowych. Kontuzji Piątek doznała podczas przed meczem reprezentacji Polski U-19. - Na rozgrzewce przed meczem z Holandią przy jednym z rzutów poczułam lekki strzał oraz dyskomfort z bólem - wspomina pochodząca z Ostródy Piątek. - Uszkodziłam więzadło rzepki w prawym kolanie.

Natalia Piątek nie żałuje decyzji wyjazdu do Wałbrzycha. - Jest mi tutaj dobrze - przekuje Piątek. - Zdałam maturę i rozpoczęłam studia. W razie jakichkolwiek problemów można liczyć na koleżanki oraz sztab co jest bardzo dobre patrząc na odległość moją od domu. Zdało to prawdziwy sprawdzian przy każdej z operacji i problemach między nimi. Zawsze był ktoś jak było trzeba zawieźć mnie na pogotowie, mieszkać ze mną w Poznaniu przez pierwszy tydzień po operacji czy odebrać ze szpitala lub chociażby pomóc w nauce do matury przez braki powiązane z nieobecnościami w szkole. Jest to tylko mała część otrzymanej pomocy. Żeby było mi w Wałbrzychu bardzo dobrze muszę wrócić w końcu na boisko, bo przecież dlatego tam wyjechałam.

Dwa występy na najwyższym poziomie rozgrywkowym to mało, ale namówiliśmy Natalię żeby dokonała porównania między Ekstraligą a 1. ligą. - Na pewno jest różnica w warunkach fizycznych zawodniczek, technice oraz dynamice gry - wylicza Piątek. - Po części może tez w podejściu niektórych zawodniczek, ponieważ dla dużej ilości jest to praca a nie dodatek na popołudnie po szkole.

Obecnie Natalia Piątek wróciła do rodzinnej Ostródy. - W takim okresie najlepiej być z rodziną - kończy Piątek. - Realizuje codziennie trening indywidualny. Czekam z niecierpliwością na koniec pandemii i powrót do treningów, abym mogła powoli wchodzić do treningów z drużyną.

Tagi: Natalia Piątek KKP Stomilanki Olsztyn

Komentarze

  1. 25.03.20 18:41 kos

    Olsztyn tęskni. Wielki potencjał na świetną bramkarkę. Tylko wyeliminować te siatkarskie zagrania przy dośrodkowaniach i byłoby git.

 _                        
| |                       
| |__   __ ___      _____ 
| '_ \ / _` \ \ /\ / / _ \
| |_) | (_| |\ V  V /  __/
|_.__/ \__,_| \_/\_/ \___|
                          
                          
 

Redakcja sport.egit.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Najnowsze artykuły

Twitter