Jarosław Knopik. Fot. sport.egit.pl

Jarosław Knopik. Fot. sport.egit.pl

Knopik: Przede wszystkim chcemy szukać winy w sobie

13.10.19 00:25   kyn   1  

Po pierwszej przegranej Warmii Energa w lidze z mazurem Sierpc (21:23) rozmawialiśmy z trenerem olsztynian Jarosławem Knopikiem.

- Jak pan skomentuje porażkę w Sierpcu?

- Jak widać po wyniku, problemem był atak, czy brak tego ataku. Przede wszystkim chcemy szukać winy w sobie, więc mieliśmy zbyt wiele niecelnych rzutów, zbyt dużo rzutów obronionych, zbyt dużo błędów i to się przekuło w taki wynik a nie inny. Zaczęliśmy dobrze 5:1, ale potem od 10 do 20 minuty przegraliśmy 2:8. To było bardzo nieskuteczne spotkanie z naszej strony. Już nie chcę mówić, że bramkarz rywali rozegrał fenomenalne zawody, odbijając ponad 20 piłek. Próbowaliśmy to ratować w drugiej połowie, później skuteczność się znów obniżała i ostatecznie punkty zostają w Sierpcu.

- Przegrana w Pucharze Polski z Meblami Wójcik, pierwsze przegrana w lidze. Czy można mówić o jakimś małym kryzysie w Warmii?

- Nie, broń Boże, w żadnym wypadku. Puchar to puchar, akurat tak się złożyło, że przegraliśmy w ciągu trzech dni dwa spotkania, ale spokojnie, kryzys to za duże słowo. Na ten moment były to rewelacyjne zawody bramkarza gospodarzy Łukasza Romatowskiego, do tego nasza nieskuteczność w ataku i stąd ta porażka. Nie pamiętam kiedy, tracąc 23 bramki, przegraliśmy spotkanie. To też było na skutek gonienia wyniku w ostatnich minutach. Tak naprawdę ta strata była dużo mniejsza do 58. minuty. Bywają takie mecze i musimy wziąć to na klatę, bo rozegraliśmy dobre zawody, a tylko i wyłącznie musimy znaleźć miejsce do tego, by piłka trafiła do bramki a nie w bramkarza abo obok bramki. To tylko tyle. Nic wielkiego nie wymyślę i nie było to nawet nasze najsłabsze, jak dotychczas, spotkanie w tym sezonie. Jak na wyjazd i tak ciężki teren, to było bardzo dobre spotkanie, tylko nie potrafiliśmy znaleźć recepty na bramkarza i na ta bramkę, bo do pozycji czystych dochodziliśmy. Żaden to kryzys, żaden problem, musimy po prostu przepracować ten tydzień pod Ciechanów i wrócić do zwycięstwa i nic innego nie ma. Żałujemy tego, bo dobrze zaczęliśmy sezon, zbudowaliśmy pozycje lidera i zespołu, który nie przegrał. Teraz przegraliśmy i dajemy innym zespołom możliwość by do nas doszusować. My nie rozdajemy już kart w tej lidze, tylko musimy starać się gonić. Nawet nie unosiłem się do zawodników za bardzo, bo to są sytuacje takie, że jak człowiek wychodzi sam na sam z bramkarzem i z bramką i nie trafiamy. To nie był problem w samej grze, tylko problem skuteczności i wykończenia rzutu. Akurat taki problem, który w tym dniu był nie do przejścia. Żaden z zawodników nie miał takiego dnia konia, że wszystko mu wychodziło. Każdy przyłożył do tego cegiełkę i nawet, gdy był fragment, że udało się rzucić dwa, trzy razy, czy mieliśmy dwa karne, to potem i tak, w decydującym momencie w drugiej połowie, odzywał się brak skuteczności.

- Czy zdrowotnie o tym meczu wszystko w porządku?

- Raczej tak. mamy micro-urazy związane z kostka u Marcina Malewskiego i Mateusza Kosmali, ale wydaje mi się, że do wtorku, środy będzie ok.

- Za tydzień do Olsztyna przyjeżdża Jurand Ciechanów. Wy, jak do tej pory niepokonani w Uranii, ale w Olsztynie gra się wam zupełnie inaczej.

- W Uranii trenujemy, to też przecież obiekt, w którym czujemy się naprawdę dobrze. Powtarzam zawodnikom, że ta hala ma swój urok, ma swoja atmosferę i bardzo lubimy w niej trenować i grać. Znamy te bramki, więc piłka na pewno będzie nam wpadała dużo częściej niż w Sierpcu.

Tagi: Warmia Energa Olsztyn Jarosław Knopik Mazur Sierpc Jurand Ciechanów

Komentarze

  1. 16.10.19 12:19 mokat

    mam nadzieje ze w sobote bedzie dobrze do boju WARMIA ENERGA

                    
                    
  ___ ___ _____   _ 
 / __/ _ \_  / | | |
| (_|  __// /| |_| |
 \___\___/___|\__,_|
                    
                    
 

Najnowsze artykuły

Twitter