Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Grzegorz Trzpil/ZPRP

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Grzegorz Trzpil/ZPRP

Polskie reprezentacje nie zdobędą medali w Starych Jabłonkach

06.07.19 05:15   rys   0  

Czwartego dnia Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej Plażowej w Starych Jabłonkach Polki i Polacy rozegrali trzy spotkania. Panie, ulegając Chorwacji, straciły szanse na ćwierćfinał, w którym wystąpili natomiast panowie. W meczu o strefę medalową turnieju przegrali jednak z Rosjanami.

Podsumowanie czwartego dnia turnieju – reprezentacja Polski mężczyzn:

  • Polska – Szwajcaria 2:1 (28:19, 17:18, 10:6)

Zadanie Polaków na mecz ze Szwajcarami było proste: wygrać jednego seta, który gwarantował awans do ćwierćfinałów Beach Handball EURO Stare Jabłonki 2019. Zwycięstwo zapewniało nawet 3. lokatę w grupie. Plan minimum udało się zrealizować już przy pierwszej próbie. Polacy nie chcieli pozostawiać nic losowi i dzięki bardzo spokojnej grze pewnie wygrali pierwszą partię (28:19), czym zapewnili sobie już co najmniej wyrównanie najlepszego wyniku w historii startów w mistrzostwach Starego Kontynentu – w najgorszym razie czeka nas powtórka z 2009 roku z Larvik (8. miejsce).

Druga połowa nie była już tak jednostronna, choć inicjatywę utrzymywali Polacy. Niestety, w końcowym momencie najpierw wypuścili z rąk piłkę, a potem prowadzenie i ostatecznie ulegli Szwajcarom 17:18. Niemal już tradycyjnie (po raz szósty w dziewięciu meczach), w meczu panów czekały nas shoot-outy. Polacy mają już w nich na tyle dużą wprawę, że bez problemu pokonali Helwetów 10:6.

– Osiągnęliśmy plan minimum, czyli jesteśmy w ćwierćfinale. Ale nie spoczywamy na laurach i każdy kolejny mecz jest dla nas tym najważniejszym, mam nadzieję, do samej niedzieli. Uwielbiamy dreszczowce, dobrze się w nich czujemy i jeszcze bardziej cieszymy się po nich z wygranej – skwitował Mateusz Orłowski.

Dzięki temu zwycięstwu biało-czerwoni zajęli 3. miejsce w grupie i w ćwierćfinale zagrają z Rosją.

POLSKA: Zakreta, Fabianowicz 2, Miedziński 12, Matyjasik, Pieńczewski, Orłowski 3, Szczukocki 5, Niedzielak, Rupp 11, Czapliński, Wojdak, Kowalski.

  • Polska – Rosja (ćwierćfinał) 0:2 (22:30, 18:19)

Pierwszy set zaczął się jak z koszmaru: nie dość, że rywale szybko zbudowali przewagę (10:4 w 4. min.), to na domiar złego czerwoną kartkę otrzymał Marcin Miedziński. Jak w transie bronił także rosyjski bramkarz, dzięki któremu rywale pewnie wygrali pierwszego seta 30:22.

Drugi set był już zupełnie inny. Podobnie jak w pierwszej połowie golkiper Sbornej, teraz bramkę murował Łukasz Zakreta. Rosjanie nie przedzierali się już przez polską defensywę z taką łatwością. O losie seta zadecydowała “złota bramka”. Polacy byli bardzo blisko remisu, wywalczyli nawet w samej końcówce rzut karny, ale Rosjanie najpierw zatrzymali rzut biało-czerwonych, by w kolejnej akcji rozstrzygnąć losy spotkania na swoją korzyść (19:18).

Mikołaj Krekora, trener-asystent reprezentacji Polski, stwierdził: – Słaby pierwszy set w obronie i bramce zaważył na wyniku, bo w ataku nie było najgorzej. Musieliśmy sobie poradzić z tym, że wypadł nam jeden zawodnik. W drugim secie w defensywie prezentowaliśmy się już lepiej. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy naszych szans w końcówce i przy “złotej bramce”. Kibicom na pewno należały się shoot-outy. Szukamy swoich szans dalej i dziękujemy kibicom za wspaniały doping.

POLSKA: Zakreta, Fabianowicz, Miedziński, Matyjasik, Pieńczewski, Orłowski, Szczukocki 5, Niedzielak, Rupp 16, Czapliński 10, Wojdak 7, Kowalski 2.

Reprezentanci Polski zagrają w sobotę o miejsca 5-8. Pierwszy mecz z Chorwatami.

Podsumowanie czwartego dnia turnieju – reprezentacja Polski kobiet:

  • Polska – Chorwacja 0:2 (8:16, 6:20)

Awans do ćwierćfinału nie leżał już tylko w rękach Polek. Przede wszystkim jednak nasze reprezentantki musiały pokonać Chorwatki. Obojętnie w jakim rozmiarze. W innym wypadku biało-czerwone czekała gra o lokaty 9-12.

Pierwszy set zaczął się obiecująco: obie ekipy szły łeb w łeb (4:4, 6:6). W pewnym momencie Polki kompletnie zacięły się jednak w ataku, a Chorwatki bardzo konsekwentnie punktowały gospodynie. W ten sposób wygrały pierwszą partię (16:8). Co gorsza, na fali dobrej gry przyjezdne szybko zbudowały przewagę także w drugiej odsłonie. W 5. minucie partii prowadziły już 10:2 i dalej tylko powiększały przewagę. Ostatecznie wygrały 20:6 i pozbawiły Polki szans na ćwierćfinał.

Alicja Ślęzak na antenie Polsat Sportu podsumowała: – Pierwszym warunkiem awansu była nasza wygrana. Nie skupialiśmy się na innych. Myślę, że byłyśmy dobrze przygotowane taktycznie do starcia z Chorwacją, ale nie wszystko zafunkcjonowało, stąd taki efekt i porażka. Zabrakło skuteczności i płynności w grze. Smutno mi z tego powodu. Nie spuszczamy jednak głów. Przed nami dalsza walka.

W rozmowie z oficjalną stroną mistrzostw Karolina Peda, trener-asystent reprezentacji dodała: – Chorwacja okazała się w tym meczu dużo lepszym przeciwnikiem, nie będziemy się oszukiwać, że było inaczej, bo o tym świadczy wynik. Usiądziemy sobie spokojnie i przeanalizujemy, dlaczego tak się wydarzyło, żeby wyciągnąć wnioski na przyszłość. Teraz po prostu musimy to przetrawić, pogodzić się z tym i podnieść się z tego tak, żeby pokazać, że stać nasz zespół na takie granie jak z Norweżkami.

Polki w sobotę zagrają o miejsca 9-12. Pierwszy mecz z Francuzkami.

POLSKA: Niedźwiedź, Bartkowiak, Filończuk, Sowa 2, Jakubowska 8, Mazurek 4, Ślęzak, Nowicka, Łakomy, Masłowska.

Tagi: Stare Jabłonki Jarosław Knopik

Komentarze

             __       
            / _|      
  __ _  ___| |_ _   _ 
 / _` |/ _ \  _| | | |
| (_| |  __/ | | |_| |
 \__, |\___|_|  \__,_|
  __/ |               
 |___/                
 

Najnowsze artykuły

Twitter