Rafał Chudzik. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Rafał Chudzik. Fot. Emil Marecki / sport.egit.pl

Chudzik: III liga na Warmii i Mazurach to świetny pomysł

07.01.19 20:47   kyn   0  

Po meczu III-ligowego AZS-u UWM Olsztyn z Energą Laminopol Słupsk rozmawialiśmy z najbardziej doświadczonym zawodnikiem olsztyńskiej drużyny Rafałem Chudzikiem.

- Podsumuj spotkanie z zespołem ze Słupska.

- Młodzi zawodnicy ze Słupska przyjechali, bardzo wybiegani i przez trzy kwarty mocno się trzymali. Mieliśmy trochę problemów z nimi, mino przewagi fizycznej. Staraliśmy się wykorzystywać naszych wysokich, Jarka Andrusiewicza, doświadczonego gracza, Kubę Kaufmana, naszego kapitana, czy Łukasza Muszyńskiego i trochę tych punktów spod kosza nawrzucaliśmy. W czwartej kwarcie było już dużo łatwiej, odskoczyliśmy i to było spokojne zwycięstwo.

- Ten spokój był kluczem do zwycięstwa?

- Chyba tak. Zawsze problemem młodych drużyn jest mniejsze doświadczenie i tym samym w czwartej kwarcie tego im właśnie zabrakło.

- Miałeś jakieś obawy? Pierwsza połowa była bardzo na styku i mino wszystko chyba zaczęliście się trochę denerwować?

- Tak. Ta trzecia liga jest właśnie charakterystyczna, że nie wiadomo czego się spodziewać po każdym z zespołów. My też mamy problem z treningami, a drużyna to taka łapanka różnych ludzi. Studenci, nie studenci, kilku nas starszych. Mamy ewidentne problemy z hala, treningami i tym samym ze zgrywaniem się. Tak naprawdę zgrywamy się podczas meczów i widać brak wspólnego trenowania. Mecze są jakby jedynymi okazjami, żeby ze sobą grać i dlatego mecze wyglądają tak, jak wyglądają. Na szczęście mamy tego doświadczenia sporo i dlatego takie mecze, jak ze Słupskiem, będziemy po prostu wygrywać.

- Na co stać AZS UWM w tym sezonie?

- Ta liga czterech zespołów wydaje się trochę śmieszna, ale jest wyrównana, bo w każdym zespole jest trochę młodości, a u nas, czy w Sierakowicach, jest sporo doświadczonych zawodników. Celem jest przede wszystkim dobre granie, ogrywanie naszych studentów, młodych chłopaków, którzy przygodę z koszykówką zaczęli niedawno albo nawet dopiero zaczynają. To jest główny cel, żeby pojechali na akademickie mistrzostwa Polski z jakimś bagażem doświadczenia i minut na boisku, żeby powalczyli o awans do finału. To jest główny cela, a jak to wygląda na boisku - to różnie bywa.

- Wspomniałeś o problemach z halą. Jak zatem wyglądają wasze zajęcia, ile razy w tygodniu trenujecie?

- Niestety tu regularności nie mamy prawie w ogóle, bo tu w Kortowie wszystko zależny od tego, jak trenują siatkarze. Jeśli im wypadnie jakiś dodatkowy trening to my albo mamy swój, albo nie. Część studentów trenuje raz w tygodniu w malutkiej sali przy ulicy Żołnierskiej, generalnie bardzo rzadko. W sobotę jest trening w Kortowie, ale nie każdy z nas, szczególnie ci pracujący i mający rodziny, może w nim uczestniczyć. Z trenowaniem całą drużyną jest ciężko, a te trenowanie jest na meczach.

- Masz jeszcze żal do Stomilu, że tak się to wszystko posypało po zeszłym sezonie?

- Może nie do samego Stomilu, ale na pewno. Ten żal ciągle jest, może nie stricte do Stomilu, że to z winy klubu, ale ogólnie żal tego, że koszykówka na poziomie drugoligowym przestała istnieć, a szkoda, bo mieliśmy naprawdę fajny projekt na długie lata.

- Olsztyński klub jest jeszcze chyba winny wam pieniądze?

- Tak, ale nie liczymy na ich odzyskanie.

- Skąd czerpiesz siłę na dalszą grę w koszykówkę? Jesteś najbardziej doświadczonym zawodnikiem AZS-u.

- To jest chyba miłość do koszykówki, która nas, którzy najdłużej tutaj grają i trenują w Olsztynie, ciągle przy tym trzyma. Zawsze powtarzam i zawsze będę to powtarzał, że dopóki mi zdrowie będzie pozwalać, będę starał się grać w kosza jak najdłużej. Być może z młodzieżowymi drużynami, teraz 14 czy 16-letnich, może i z nimi uda się spotkać na boisku. Będę chciał pograć w koszykówkę jak najdłużej.

- Co myślisz o pomyśle III ligi w Warmińsko-Mazurskim?

- Fajnie, że o tym wspominamy, bo to jest świetny pomysł. Od zawsze, jak byłem jeszcze młodym chłopakiem, problemem III ligi było to, że na Warmii i Mazurach to byliśmy tylko my z Olsztyna. Trzeba było jeździć po Sopotach, Trójmiastach, a wiadomo, że tym samym koszty wzrastają. W końcu Michał Czarnecki zabrał się za ten pomysł i wielkie ukłony mu za to. Z tego, co wiem, to jest już dogadane z warmińsko-mazurskim związkiem, że ta III liga będzie tutaj w przyszłym sezonie. Dzięki temu zespoły i z Olsztyna i z Nidzicy, Mrągowa, Pisza, gdzie teraz w tych mniejszych miejscowościach mają czy juniorów, czy kadetów, za rok, czy dwa, będą mogły tego doświadczenia zdobyć. To świetne przedsięwzięcie. Takie momenty tez napędzają to, o czym mówiliśmy wcześniej, czyli to, co na, nazwijmy "starych wyjadaczy", trzyma jeszcze na boisku. Po to by stworzyć tę ligę, która na długie lata, miejmy nadzieję, pozostanie na Warmii i Mazurach.

- Dwa aspekty rodzą od razu pytania. Czy ta liga będzie, podobnie jak w pomorskim związku, czterozespołowa? Powstaje też problem, jaki będzie jej poziom? Może niższy od tej pomorskiej?

- Jest taka możliwość, natomiast ważniejszym aspektem jest to, że ci 14-16-letni obecnie zawodnicy będą mieli gdzie grać. Małe klubiki będą miały możliwość ogrywania swoich zawodników w seniorskiej koszykówce. To jest najważniejsze. Ile będzie tych drużyn, jaki będzie ich poziom, to na samym poczatku projektu jest mniej istotne. Bardziej istotne jest to, że ta młodzież nie będzie musiała zaprzestać grania w kosza, bo nie każdy ma możliwość wyjechania sobie na studia do Warszawy czy Gdańska. To, że ta III liga będzie w naszym regionie, umożliwi wszystkim granie w kosza i to jest super.

- III liga ma być lekiem na złą sytuację koszykówki na Warmii i Mazurach i przyczynkiem, by się odbudowała?

- Dokładnie tak. Jedyna drużyną, poza Olsztynem, w III lidze był mały epizodzik w Mrągowie. Wiele lat temu w Elblągu. Zawsze cierpieliśmy, że najbliżej do ligi było do Trójmiasta czy Słupska, a w drugą stronę Białystok czy Ełk, to też dalekie wyprawy. Głównie chodzi o to, by na Warmii i Mazurach tworzyć szkolenie młodzieżowe, chłopcy będą mogli się ogrywać i dopiero gdy dorosną do wieku 18 lat, będą musieli decydować czy zostają tutaj, czy jadą grać gdzieś w Polskę. Mam nadzieję, że uda się także kontynuować projekt II ligi w Olsztynie, na długie lata, więc tez będzie możliwość rozwoju u nas. Dlatego jeszcze raz to powiem - ukłony dla Michała Czarneckiego, bo to on jest pomysłodawcą tego wszystkiego.

Tagi: AZS UWM Olsztyn - koszykówka AZS UWM Olsztyn Rafał Chudzik

Komentarze

                 _      
                | |     
  __ _  ___   __| | ___ 
 / _` |/ _ \ / _` |/ _ \
| (_| | (_) | (_| |  __/
 \__, |\___/ \__,_|\___|
    | |                 
    |_|                 
 

Najnowsze artykuły

Twitter